U kotów podobnie. Równolegle do leukopenii Bono ma również nieprawidłowy obraz krwinek czerwonych (jest ich więcej, podwyższona hemoglobina), i przy niskiej liczbie leukocytów spory odsetek monocytów - ja skonsultowałabym wyniki z jeszcze jednym lekarzem. Najważniejszym wyznacznikiem jest samopoczucie i zachowanie Bono, jeśli jest bez zarzutu, może wyniki są takie na przykład z powodu stresu. Albo może jeszcze nie wróciło wszystko do normy po leczeniu wątroby. Ale na wszelki wypadek skonsultowałabym to jeszcze.Alicja pisze:U ludzi to wskazywałoby na jakąś chorobę, wirusa, osłabienie. Natomiast jak jest u kotów... Przyda się dobry weterynarz :-)
BONO BLUE OF BRYTLANDIA* PL
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
- Małgorzata
- Posty: 723
- Rejestracja: 29 maja 2011, 17:59
Dziękuję bardzo za te informacje. Jeśli chodzi o samopoczucie Bono, to szaleństwom nie ma końca. Gonitwy i fikołki są na porządku dziennym.
Co do stresu... Każda wizyta u weterynarza go stresuje, trzęsie się jak galareta, jakby miał paść na zawał. Poza tym w kwietniu mieliśmy przeprowadzkę, to też na niego wpłynęło. A leczenie wątroby właśnie się skończyło. Może po prostu Bono potrzebuje trochę czasu, żeby dojść do siebie.
Dostałam dzisiaj Scammunol ponownie (chyba tak to się nazywa) i po miesiącu będzie kontrola.
Co do stresu... Każda wizyta u weterynarza go stresuje, trzęsie się jak galareta, jakby miał paść na zawał. Poza tym w kwietniu mieliśmy przeprowadzkę, to też na niego wpłynęło. A leczenie wątroby właśnie się skończyło. Może po prostu Bono potrzebuje trochę czasu, żeby dojść do siebie.
Dostałam dzisiaj Scammunol ponownie (chyba tak to się nazywa) i po miesiącu będzie kontrola.
-
magdakrafczyk
- Posty: 26
- Rejestracja: 07 lip 2010, 09:25
Podpowiem cos posługując sie ((będzie dośc długi opis-z góry przepraszam) przykładem moich chłopaków-kiedy obydwa miały pól roku robiłam przed kastracja najpierw badania krwi Enterowi- w morfologii wyszła jakas potworna ilość płytek- przekraczała kilkanaście razy normę- zaczęło się szukanie przyczyny, testy "na wszystko", krew pojechała do Niemiec na badania w kierunku hemofilii, kot teoretycznie powinien z powodu zakrzepicy lub jakiegoś mega-krwawienia wewnętrznego (taka ilość płytek wskazywała, że organizm nadprodukcją próbuje zatamować jakies krwawienie wewn., jednocześnie stwarzając zagrożenie zakrzepem) zejść z tego świata- oczywiście objawowo nic,kot zdrowy i wesoły,cała reszta morfologii i biochemii, usg brzucha,serca itd idealna- ile ja nerwów straciłam... na szczęscie "kumaci"- MOI
weterynarze z Uniwersytetu Przyrodniczego- m.in. hematolog i onkolog szybko poszli po rozum do głowy-zbadali krew na cytometrze-innym aparacie, niz tym standardowo badajacym krew- cytometr liczy pojedyncze komórki krwi- rozpoznając je "pojedynczo"-licząc po sztuce-tak można w skrócie wyjaśnić- badanie to wyjaśniło, że standardowy aparat liczył malutkie czerwone krwinki jako płytki-tym samym zwielokrotniając (rzekomo)ilość płytek-stąd błędne wyniki... Enter okazał się zdrowy, choć jego urodą są małe czerwone krwinki-nazywa sie to mikrocytoza- to zjawisko zafrapowało moich wetów na tyle, że przywiozłam Nekusia na badania, jako kota niespokrewnionego z Enterem,ale tej samej rasy- przypuszczali, że może byc to cecha rasowa, na którą dotąd nie zwrócono uwagi- mieli rację-u Neko aparat mylił się identycznie- a cytometr pokazywał prawidłowe wartości-tym samym moje koty zapoczątkowały nową grupę kontrolną-teraz sprawdzają większą grupę brytyjczyków pod tym kątem <mrgreen> Może dałoby radę zbadać krew Bono na innym aparacie porównawczo- podobno cytometr jest najlepszy i najdokładniejszy- na powyższym przykładzie widać, ze być może to tylko bład maszyny....Życzę tego dla Bono i pozdrawiam:)
P.S. Jeśli byłaby możliwość zbadania krwi Bono na cytometrze-krew pobiera się nie do standardowej probówki, tylko na cytrynian- inaczej ten aparat nie zbada próbki.
P.S. Jeśli byłaby możliwość zbadania krwi Bono na cytometrze-krew pobiera się nie do standardowej probówki, tylko na cytrynian- inaczej ten aparat nie zbada próbki.
- Małgorzata
- Posty: 723
- Rejestracja: 29 maja 2011, 17:59
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Tutaj, poza leukocytami, odstępstwa nie są tak gigantyczne - dlatego ja myślę, że to może być właśnie efekt stresu. Bardzo często u kotów z takiego powodu skaczą właśnie erytrocyty. Z drugiej strony obniżony poziom leukocytów może być wynikiem leczenia - to często jest efekt uboczny stosowanych leków. Przy doskonałym samopoczuciu Bono ja nie gnębiłabym go kolejnymi badaniami, a jedynie dała to, co mam, do konsultacji, żeby ktoś mógł potwierdzić, czy te odstępstwa nie są jakoś skorelowane.
Zawsze powtarzam, że najważniejsze jest samopoczucie, zachowanie kota.
Zawsze powtarzam, że najważniejsze jest samopoczucie, zachowanie kota.
- Małgorzata
- Posty: 723
- Rejestracja: 29 maja 2011, 17:59
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Ja się jeszcze raz odezwę, bo w tym tygodniu ciągle chodzę a to szczepić, a to chipować, i pozwoliłam sobie porozmawiać z moją lekarką - okazuje się, że ona już miała taki przypadek, kota domowego zwyczajnego, który miał taką właśnie leukopenię i była to jego cecha osobnicza - był zdrowy, nie chorował, a w każdym teście wychodziła ilość leukocytów na stałym, bardzo niskim poziomie. Dla niej fakt, że był to wynik powtarzający się, stały, plus doskonałe samopoczucie i apetyt w pewnym momencie stały się znakiem, że to po prostu taki wybryk, jak ten mój rzadkoskurcz.
Jeśli u Bono to stan stały (a jak zrozumiałam, to nie było takie jednorazowe obniżenie), odetchnęłabym spokojnie
Jeśli u Bono to stan stały (a jak zrozumiałam, to nie było takie jednorazowe obniżenie), odetchnęłabym spokojnie
- Małgorzata
- Posty: 723
- Rejestracja: 29 maja 2011, 17:59
No to odetchnęłam :-) Tak, u Bono to jest wynik stały; w związku z wcześniejszymi problemami z wątrobą, miał badania powtarzane co miesiąc - w sumie było ich 6. I za każdym razem to samo. A samopoczucie futra doskonałe - bezustannie zastanawia się, co by tu spsocić <diabeł> Bardzo dziękuję za uwagę poświęconą mojemu mruczącemu przyjacielowi <pokłon>
- kizior
- Hodowca
- Posty: 1337
- Rejestracja: 09 mar 2009, 08:39
- Płeć: k
- Skąd: Szczecin
Dopiero doczytałam o "problemie" Bono. U nas jest podobnie w przypadku Iskierki. Także kiedyś szukaliśmy przyczyn niskiego poziomu leukocytów. I po serii ciągłych badań okazało się, że Iskierka ma stale obniżony poziom leukocytów i od pewnego momentu brak większych innych problemów zdrowotnych. Nasz wet mówi, że czasami spotyka się ze zwierzętami o takich parametrach, które są zdrowe i bez innych dolegliwości. Czasami, dosyć rzadko jest to cecha osobnicza.
dla Bono
dla Bono
- Małgorzata
- Posty: 723
- Rejestracja: 29 maja 2011, 17:59
