<oops>
Będą zdjęcia no jasne , że będą jak tylko zmobilizuję nadwornego fotografika do okazania łaskawości i wyciągnięcia aparatu z otchłani zapomnienia.
Koteczka czuje się dobrze, brzusio zarasta a wraz z powrotem do zdrowia powróciły głośne serenady nawołujące do zabawy i zainteresowania się koteczkiem. Szkoda , że zazwyczaj pierwsze dżwięki rozlegają się ok godz. 5.30- bo kicia szybko załapała, że wtedy wstajemy do pracy. To znaczy w tygodniu, ale kotkowi i tak wszystko jedno bo na kalendarzu sie nie zna.Na wszelki wypadek wiec- w sobotę też upewnia się, czy nie zaspaliśmy. W niedzielę również
A i w między czasie - 10 lutego-Domia skończyła roczek <klaszcze>