Strona 17 z 61

: 01 wrz 2012, 21:55
autor: kotku
Oj coś czuję, że wszystko będzie przepięknie :-) Ślicznie ze sobą wyglądają :kotek: :kotek: A ustawianie hierarchii w domu to normalna sprawa.

: 03 wrz 2012, 08:23
autor: yamaha
No to ma sie juz ku dobremu :ok:
Super kiciaki <zakochana> <zakochana>

: 26 wrz 2012, 22:43
autor: aneby
Ja już chyba pisałam, że Baja jest bardzo grzecznym kotkiem, ale jeszcze raz muszę ją pochwalić. Jakieś zapalenie przyplątało jej się do oczka, no i wet dał krople. Szczerze mówiąc, myślałam, że kropienie, to będzie hardcore <roll> A tu niespodzianka, bo kota bardzo dzielnie to znosi. Pierwszego dnia się bała i wyrywała trochę, więc zawinęłam ją w ręcznik, tak że tylko łebek wystawał. I metoda "ręcznikowa" się sprawdza. Co prawda oburczała mnie dzisiaj, ale z ręcznika się nie wyrywa. Po zakropieniu ją chwalę i daję smakołyk.
Z oczkiem coraz lepiej <ok>

: 26 wrz 2012, 22:53
autor: Miss_Monroe
To trzymam kciuki za Bajeczkę bo mój też ma ten sam problem oczkowy <ok>

: 27 wrz 2012, 07:01
autor: asiak
Za zdrowe oczeta <ok>

: 01 paź 2012, 14:31
autor: aneby
Zakrapianie trwa dalej, aczkolwiek w sobotę był zonk, bo zgineły mi krople. Koty byłe same ponad 12 godz., wieczorem chcę zakropić oczy, a tu nie ma kropli. Zawsze stały na ławie, nie chowałam ich. Przetrząsnęłam chałupę, nie ma nigdzie ... Nie ma na kanapie, pod kanapą, pod stołem, pod łóżkiem, w szafce z lekami, w mojej torebce, w łazience, pod wanną ... :shock: Byłam skłonna uwierzyć, że Baja coś z nimi zrobiła, bo szczerze nienawidzi kropli do oczu.
Rano się znalazły na podłodze pod kaloryferem. Musiały je w nocy skądś wygrzebać, bo wieczorem tam na pewno nie leżały <zły>

: 01 paź 2012, 14:36
autor: aneby
A teraz kilka scenek z życia kotów ;-))
Poranna toaleta (Juli potem ma takie "wymymłane" uszy <roll> )
http://www.youtube.com/watch?v=h3RjpQ3n_D4

Czy to jest miłość ??? <diabeł>
http://www.youtube.com/watch?v=S9GbrXufQjs

Mizianie Julego :-D (przy głośności na maxa można usłyszeć jego traktorzenie <roll> )
http://www.youtube.com/watch?v=TqiKKuAMyZM

: 01 paź 2012, 16:23
autor: asiak
aneby pisze:Zakrapianie trwa dalej, aczkolwiek w sobotę był zonk, bo zgineły mi krople. Koty byłe same ponad 12 godz., wieczorem chcę zakropić oczy, a tu nie ma kropli. Zawsze stały na ławie, nie chowałam ich. Przetrząsnęłam chałupę, nie ma nigdzie ... Nie ma na kanapie, pod kanapą, pod stołem, pod łóżkiem, w szafce z lekami, w mojej torebce, w łazience, pod wanną ... :shock: Byłam skłonna uwierzyć, że Baja coś z nimi zrobiła, bo szczerze nienawidzi kropli do oczu.
Rano się znalazły na podłodze pod kaloryferem. Musiały je w nocy skądś wygrzebać, bo wieczorem tam na pewno nie leżały <zły>
Pewnie miały dosyć zapuszczania kropelek <lol>

: 01 paź 2012, 22:20
autor: Agnes
asiak pisze:
aneby pisze:Zakrapianie trwa dalej, aczkolwiek w sobotę był zonk, bo zgineły mi krople. Koty byłe same ponad 12 godz., wieczorem chcę zakropić oczy, a tu nie ma kropli. Zawsze stały na ławie, nie chowałam ich. Przetrząsnęłam chałupę, nie ma nigdzie ... Nie ma na kanapie, pod kanapą, pod stołem, pod łóżkiem, w szafce z lekami, w mojej torebce, w łazience, pod wanną ... :shock: Byłam skłonna uwierzyć, że Baja coś z nimi zrobiła, bo szczerze nienawidzi kropli do oczu.
Rano się znalazły na podłodze pod kaloryferem. Musiały je w nocy skądś wygrzebać, bo wieczorem tam na pewno nie leżały <zły>
Pewnie miały dosyć zapuszczania kropelek <lol>
to dowód, na to, że kociaste to bardzo mądre stworzenia <diabeł> trzymam kciuki za szybką poprawe :kotek:

: 14 paź 2012, 21:34
autor: aneby
Niestety z oczkiem znów coś się dzieje :-( Jutro do weta ...