Przepraszam za ciszę ale u nas nie jest za dobrze

Homerek wyzdrowiał i łobuzuje ale za to Calissi mi choruje

od kilku dni ma biegunkę, w niedzielę była osowiała tak jakby zmęczona. Wczoraj w dzień trochę się bawiła i jadła normalnie. Ale późnym wieczorem ewidentnie było coś nie tak, siedziała osowiała smutna w pozycji z nóżkami podkulonymi z zamkniętymi oczkami jak nie ona, wieczorem zawsze była głupawka i ściganie po drapaku, a jak otworzyła oczy to niedojże były zamglone jakby nieobecne,wielkie rozszerzone źrenice i jeszcze pojawiła się tak zwana trzecia powieka

no to szybko na pgootowie weterynaryjne po północy z nią pojechałam, dostała kroplówkę, antybiotyk i połowę nospy a także cztery dawki antybiotyku na 4 dni

diagnoza : zapalenie układu pokarmowego, taka sama diagnoza jak u Homerka wtedy

dziś nie było zbyt większej poprawy, znowu siedziała osowiała, chwilę tylko się pobawiła, niedawno wróciliśmy od drugiego "naszego" weterynarza który podał zapisany antybiotyk, i jeszcze raz obejrzał Calissi, dał kolejną kroplówkę, dwa zastrzyki witaminowe?osłonowe? na jelitka i posmarował dupkę oliwką spożywczą bo jest zaczerwieniona

dostaliśmy też tabletki które mają pomóc na jelitka i mamy dawać strzykaweczką do pyszczka

zmieniono nam też karmę, do tej pory royal kitten 36 teraz royal veterinary sensitive, bo kociaki zaczęły mi się również drapać ciągle. Jutro idziemy na kolejny zastrzyk ale Calissi nie wygląda za dobrze

teraz śpi, oczy znowu miała z tą lekką trzecią powieką

dlatego narazie nie ma zdjęć ani wieści
