Strona 17 z 146

: 08 sty 2010, 15:07
autor: Renia
Megi właśnie wróciła od weterynarza i jestem załamana :(

Po mniej więcej tygodniu od podania sterydu wszystko jej wraca, oczka łzawią, dziąsełka czerwienieją, a jeszcze się okazało, że głęboko w uszki robi się mały stan zapalny. Bez sterydów co tydzień jak widać się nie obędzie.
Kocia jest smutna i leży z uszami po sobie. ;-(
Lekarz mówi, że poza alergią postępują jakieś zmiany immunologiczne.
Uznał, że kot może sobie długo żyć na takich sterydach, ale nie są obojętne dla organizmu. Zupełnie nie wiem co robić, jak jej pomóc. Może powinnam zmienić lekarza.. ale wydawało mi się, że ten jest w Bielsku najlepszy.

: 08 sty 2010, 15:18
autor: Agathea
ojoj współczujemy ;-( i mamy nadzieję że kicia szybko będzie w formie. Pozdrawiamy i trzymajcie się tam ciepło :kiss:

: 08 sty 2010, 15:22
autor: mimbla
Jej, sterydy to jednak troszkę obciążają... Ale skuteczne są- widziałam to u Ozziego. Zawsze warto skonsultować się z innym lekarzem, będziesz spokojniejsza.

Głaski dla Meguni :kotek:

: 08 sty 2010, 15:27
autor: kasia z gdyni
:hug:

: 08 sty 2010, 16:03
autor: gosiaczek8807
Oj.. Nieciekawie.
Skonsultować z innym wetem oczywiście można, tylko żeby nie namieszał, bo niestety znam przypadek, tyle że psi gdy nowy weterynarz chciał się wykazać... :-/
Trzymamy kciuki :kotek:

: 08 sty 2010, 16:20
autor: martha
Trzymamy kciuki o zdrówko dla Meguni :kiss:

: 08 sty 2010, 16:29
autor: Mago
Renia i MEGAN pisze:Zupełnie nie wiem co robić, jak jej pomóc. Może powinnam zmienić lekarza.. ale wydawało mi się, że ten jest w Bielsku najlepszy.
Reniu, bardzo Ci współczuję :hug:
To co piszesz faktycznie nie brzmi dobrze. Sama wiem, jak trudno o dobrą diagnozę.
Myślę, że przede wszystkim warto zrobić dokładne badania krwi, w tym na FIV i FeLV. Takie podejrzenia brzmią strasznie ale lepiej jest wiedzieć. Z doświadczenia wiem, że weterynarze często nie widzą potrzeby takiego dokładnego przeglądu. Trzeba się uprzeć i poprosić o wykonanie badań. Zwłaszcza wtedy, gdy wet działa po omacku a leczenie nie przynosi efektu. Mając wyniki badań w ręku łatwiej bedzie o ewentualne konsultacje u innego weterynarza.

Trzymam kciuki za zdrowie kici :kotek:

: 08 sty 2010, 17:14
autor: Vanicca
Co to się dzieje z tymi kociastymi :-( ... Najpierw Enya teraz Megi :-( . Trzymamy kciuki za szybki powrót do zdrowia :kotek: :hug:

: 08 sty 2010, 17:59
autor: Renia
Dzwoniłam do weta, bo mi to spokoju nie daje, że ona taka biedna i powiedział, że wyklucza FiV i FeLV, bo gdyby była zarażona, to po sterydzie nasiliłyby się objawy, a jej niby to zaczerwienienie znika, tylko jest taka oklapła. Serce mi pęka jak ona jest taka smutna a nie bryka po Fibi i nie skacze za piłeczką ;-( Żałuję też, że "hodowca" kompletnie się nią nie interesuje. Babka olała ją totalnie, potraktowała ją jak towar. Jak kiedyś do niej pisałam, że Megi jest chora, to mi napisała, że może kase zwrócić... żal. Dobrze, że mała u niej już dawno nie mieszka, bo pewnie nawet by jej do weterynarza nie zabrała. :axe:

: 08 sty 2010, 18:42
autor: asiek
Oj ,biedna Megunia :kotek: życzę powrotu do zdrówka jak najszybciej.Człowiek też jest smętny jak coś dolega a kocio dopiero.Spróbuj podpytać innego weta co o tym myśli,zawsze to inne spojrzenie a ty będziesz spokojniejsza.Powodzenia :hug: