Współczuję przejść z weterynarzem.
Roger
- cheshire
- Posty: 782
- Rejestracja: 23 cze 2013, 12:20
- Płeć: kobieta
- Skąd: Śląsk
Re: Roger
Czy to a propos mojego postu? Rany powinno sie utrzymywac w czystosci. Nigdzie nie pisze o moczeniu rany a przemywaniu srodkiem odkazajacym szczegolnie po wizycie w kuwecie jesli istnieje mozliwosc zabrudzenia rany.Sonia pisze:Biedny Rogerek, ale dobrze, że już macie to za sobą. Głaski dla dzielnego misia![]()
A dupki mu nie przemywaj, żeby się to nie ślimaczyło, ranka powinna być sucha a nie moczona.
Dla Rogerka mizianki
- moniqe
- Posty: 133
- Rejestracja: 24 paź 2013, 22:31
- Płeć: k
- Skąd: Lublin
Re: Roger
Ja nic Rogerkowi nie przemywałam ponieważ wet powiedział że na pewno kocurek będzie podlizywał i nie ma potrzeby przemywać ( a kot sam najlepiej wie czy lizać czy nie - że mają taki instynkt) . Ja tam zaglądałam prawie codziennie i nic nie widziałamSonia pisze: A dupki mu nie przemywaj, żeby się to nie ślimaczyło, ranka powinna być sucha a nie moczona.
Chesire ile wetów tyle opinii, z resztą ja mam bardzo bogate doświadczenia w tym temacie
- moniqe
- Posty: 133
- Rejestracja: 24 paź 2013, 22:31
- Płeć: k
- Skąd: Lublin
Re: Roger
Witamy po dłuższej nieobecności. Żyjemy sobie z dnia na dzień, chyba dobrze nam razem
. Od kastracji Roger stał się bardziej pieszczotliwy , ale i ku mojemu zdziwieniu żywszy <shock> - biega i biega, jak nie biega to skacze i tak w kółko
. Troszkę chyba urósł od ostatniej wizyty ale wydaje mi się że rośnie już wolniej może spowodowane jest to tym że rusza się dwa razy więcej niż wcześniej i nie tyje tylko wysmukla swe ciałko:).
Tymczasem....

Poturlam się <mrgreen>

Tymczasem....

Poturlam się <mrgreen>

