Strona 17 z 18
Re: Roger
: 31 sty 2014, 15:24
autor: Audrey
Rogerku, dzielny chłopak z Ciebie. <serce> <serce>
Współczuję przejść z weterynarzem.

Re: Roger
: 31 sty 2014, 19:01
autor: MoniQ
No i macie za sobą, a jeszcze doszedł bonus w postaci mizianek

Nic tylko się cieszyć

Teraz niech się ranka szybko zagoi i niech same mizianki zostaną

Re: Roger
: 31 sty 2014, 19:13
autor: Kathi
Czasami tych weterynarzy chciało by się
Roger mimo wszystko byłeś zdolny, teraz to już z górki będzie! <ok>
Trzymam kciuki za ciebie!

Re: Roger
: 01 lut 2014, 10:38
autor: cheshire
Sonia pisze:Biedny Rogerek, ale dobrze, że już macie to za sobą. Głaski dla dzielnego misia
A dupki mu nie przemywaj, żeby się to nie ślimaczyło, ranka powinna być sucha a nie moczona.
Czy to a propos mojego postu? Rany powinno sie utrzymywac w czystosci. Nigdzie nie pisze o moczeniu rany a przemywaniu srodkiem odkazajacym szczegolnie po wizycie w kuwecie jesli istnieje mozliwosc zabrudzenia rany.
Dla Rogerka mizianki

Ciesze sie, ze wszystko ok :-) My juz dawno zapomnielismy o zabiegu :-)
Re: Roger
: 01 lut 2014, 10:55
autor: moniqe
Sonia pisze: A dupki mu nie przemywaj, żeby się to nie ślimaczyło, ranka powinna być sucha a nie moczona.
Ja nic Rogerkowi nie przemywałam ponieważ wet powiedział że na pewno kocurek będzie podlizywał i nie ma potrzeby przemywać ( a kot sam najlepiej wie czy lizać czy nie - że mają taki instynkt) . Ja tam zaglądałam prawie codziennie i nic nie widziałam

. Jedynie przez pierwsze dwa dni zaczerwienienie, a później to już nic nie było widać , ani ranki, ani zaczerwienienia

więc chyba wszystko ok. Nie zauważyłam też żeby Roger nadmiernie interesował się tamtymi okolicami

.
Chesire ile wetów tyle opinii, z resztą ja mam bardzo bogate doświadczenia w tym temacie

. Jeśli wet kazał Ci przemywać to dobrze zrobiłaś, bo przecież gdyby mi tak wet powiedział to też bym zrobiła tak jak kazał. Człowiek idąc do lekarza wierzy przecież że lekarz wie co mówi i że pomoże w każdej sytuacji

. Najważniejsze to po prostu obserwować i jeszcze raz obserwować kocurka :-) .
Re: Roger
: 01 lut 2014, 11:43
autor: cheshire
Sama miałam trochę ran skórnych i zawsze zaleceniem chirurgów było przemywanie delikatne. W przypadku kotka mowa była o oczyszczaniu po wizycie w kuwecie - czasem się zdarza, że się przylepi coś, lub obsiusia.
Re: Roger
: 05 mar 2014, 19:01
autor: moniqe
Witamy po dłuższej nieobecności. Żyjemy sobie z dnia na dzień, chyba dobrze nam razem

. Od kastracji Roger stał się bardziej pieszczotliwy , ale i ku mojemu zdziwieniu żywszy <shock> - biega i biega, jak nie biega to skacze i tak w kółko

. Troszkę chyba urósł od ostatniej wizyty ale wydaje mi się że rośnie już wolniej może spowodowane jest to tym że rusza się dwa razy więcej niż wcześniej i nie tyje tylko wysmukla swe ciałko:).
Tymczasem....
Poturlam się <mrgreen>

Re: Roger
: 05 mar 2014, 19:17
autor: asiak
Chłopak dba o linię <lol>
Re: Roger
: 05 mar 2014, 19:28
autor: moniqe
asiak pisze:Chłopak dba o linię <lol>
<rotfl> no przecież..... nie pomyślałam ..... wiosna idzie <lol>
Re: Roger
: 05 mar 2014, 19:41
autor: Betuś
A jak, wiosna idzie to trzeba wygladac.
Wycalowalabym to futro na brzuchu
