Strona 17 z 81

Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja

: 14 kwie 2014, 21:47
autor: elwiska3
<ok> <ok> Za kastrację mocne kciuki, <ok> <ok> <ok> za gojenie też
i za Raję <ok> i jej zdrówko

Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja

: 14 kwie 2014, 23:46
autor: Dorszka
komunikacja24 pisze:Moze być tak,że trzeba będzie rozcinac brzuch i go szukać :zalamka:
Ja się nie znam i zapytałam czy nie można zostawić tego jajka ale wet odparł,że maja one tendencję do powstawania nowotworu potem....
U kotów akurat nie nowotworzeją (u sów, faktycznie tak, i to szybko), ale nie można go zostawić, bo Puchaty nadal będzie zachowywał się, jak "pełnojajeczny" kocur, nadal będzie skakał na Raje, i może nawet zacząć znaczyć.

Odradzałabym natomiast szukanie jądra po omacku, proszę zrobić USG i je zlokalizować, żeby lekarz wiedział, gdzie go szukać.

Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja

: 15 kwie 2014, 10:21
autor: Betuś
Wet zrobi USG i bedzie wszystko dobrze.
Nie martw sie :hug:
Mocno trzymamy kciuki <ok> <ok> <ok>

Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja

: 15 kwie 2014, 11:52
autor: komunikacja24
Dorszka pisze:
komunikacja24 pisze:Moze być tak,że trzeba będzie rozcinac brzuch i go szukać :zalamka:
Ja się nie znam i zapytałam czy nie można zostawić tego jajka ale wet odparł,że maja one tendencję do powstawania nowotworu potem....
U kotów akurat nie nowotworzeją (u sów, faktycznie tak, i to szybko), ale nie można go zostawić, bo Puchaty nadal będzie zachowywał się, jak "pełnojajeczny" kocur, nadal będzie skakał na Raje, i może nawet zacząć znaczyć.

Odradzałabym natomiast szukanie jądra po omacku, proszę zrobić USG i je zlokalizować, żeby lekarz wiedział, gdzie go szukać.
No właśnie...zdziwilo mnie,że nic nie wspomniał o USG a chodzimy do weta,który ma super sprzęt i w mieście jest bardzo chwalony.Na razie szukał przy mnie jajka "po omacku" ale mówił,że lepiej będzie je znaleść jak zgoli brzuszek bo on jest tak Puchaty,ze wet nic nie mógł zlokalizować :hidden:
Wspomnę o USG w czwartek jak go przyniosę.....
Prosze powiedzcie mi czego mogę się spodziewać po kastracji kota...moze jakieś zachowania inne,może jedzenie inne,może trzeba mu spełnić specjalne warunki...nie wiem,serio to dla mnie nowość i boję się o niego jak o swojego synka....bardzo kocham Puchatego(Rajeczkę zresztą też) i nie wyobrażam sobie gdyby mu się coś stało... ;-(

Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja

: 15 kwie 2014, 12:25
autor: Szopi
zajrzyj tutaj: http://www.forum.agiliscattus.pl/viewforum.php?f=16
Tam jest wiele informacji dot. kastracji, a gdyby tam czegoś nie było - śmiało pytaj.
Kastracja nie jest uciążliwa dla kocurka, zwłaszcza dla takiego młodego, naprawdę nie musisz się obawiać, zobaczysz, że raz dwa zacznie śmigać jak błyskawica :kotek:

Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja

: 15 kwie 2014, 12:39
autor: atomeria
Szopi, ale u Puchatego to kastracja z szukaniem zagubionego jajeczka.
Poza tym jestem niemal pewna, że wet zamierza użyć USG, tylko pewnie tego na głos nie powiedział.
<ok> za bezproblemowe odnalezie zguby!

Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja

: 15 kwie 2014, 13:37
autor: asiak
Za bezproblemową kastrację <ok> <ok> <ok>

Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja

: 15 kwie 2014, 15:05
autor: Kathi
Za szybka, bez bolu i bez problemowa kastracje! <ok>
trzymam mocno kciuki aby jajeczko szybko znalazl wet przy obsludze USG ! <ok>
No i swietna wiadomosc ze Raja juz wrocila do zdrowia ! :kotek:
Wiem jak to jest z kastracja - nerwy jak diabli my z Antoniem jutro minie miesiac po kastracji i powiem ci ze wiecej ja sie denerwowala niz kotek ;-)) A Antonio? On nawet nie wie ze mu jajka wycieli <lol>
Ale to normalna rzecz :-D Musisz byc silna i miec pozytywne mysli ze wszystko bedzie OK <ok>

Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja

: 15 kwie 2014, 15:30
autor: komunikacja24
Dorszka pisze:
komunikacja24 pisze:Moze być tak,że trzeba będzie rozcinac brzuch i go szukać :zalamka:
Ja się nie znam i zapytałam czy nie można zostawić tego jajka ale wet odparł,że maja one tendencję do powstawania nowotworu potem....
U kotów akurat nie nowotworzeją (u sów, faktycznie tak, i to szybko), ale nie można go zostawić, bo Puchaty nadal będzie zachowywał się, jak "pełnojajeczny" kocur, nadal będzie skakał na Raje, i może nawet zacząć znaczyć.

Odradzałabym natomiast szukanie jądra po omacku, proszę zrobić USG i je zlokalizować, żeby lekarz wiedział, gdzie go szukać.
Dorszka powiedział mi właśnie,że nowotworzeją i to dosc często sie zdarzyło w jego karierze..to już zgłupiałam :-|

Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja

: 15 kwie 2014, 16:05
autor: Szopi
atomeria pisze:Szopi, ale u Puchatego to kastracja z szukaniem zagubionego jajeczka.
wiem, wiem, spokojnie, naszemu Rudemu dachówkowi też nie zaszły jajeczka :) ale wystarczy USG, namierzycie zgubę i dobry wet, wierzę, że wszystko będzie dobrze, kciukamy mocno <ok> <ok> <ok>