Strona 17 z 316

: 07 sty 2010, 07:35
autor: effendi
Bardzo mnie to cieszy. Widac ze sa duuuże postepy. Jeszcze troche i będą Ci razem ganiac po mieszkaniu. Izzy (nie moge się jeszcze przyzwyczaić do tego imienia ;-)) ) uwielbia gonitwy z innymi kotami i podgryzanie gardełek.

: 07 sty 2010, 07:48
autor: bea
wow <klaszcze>

: 07 sty 2010, 12:36
autor: kasia z gdyni
Brawo <klaszcze> to sie zaraz zacznie <diabeł>

: 07 sty 2010, 12:58
autor: mimbla
effendi pisze:Bardzo mnie to cieszy. Widac ze sa duuuże postepy. Jeszcze troche i będą Ci razem ganiac po mieszkaniu. Izzy (nie moge się jeszcze przyzwyczaić do tego imienia ;-)) ) uwielbia gonitwy z innymi kotami i podgryzanie gardełek.
Iggy :D Ale w sumie jako duet mogą się nazywać Izzy :D
To bardzo dobre imiona, bo jak chcę je wzmocnić, to mówię Ozor i Igor <lol>
Poza tym Iggy, jak go nieśliśmy do samochodu, zaczął miauczeć tak głębokim i niskim głosem, że pomyślałam, że zupełnie jak Iggy Pop :)

W nocy były gonitwy, teraz Iggy wyszedł spod łóżka i robią z Ozzym przegląd mieszkania. Iggy jeszcze na ugietych nóżkach [on ma ruchy jak łasica!] ale już coraz śmielej. Jak Iggy korzysta z kuwety Ozziego, to sobie gaworzą przez ścianki. Myślę, że jak w poniedziałek zostawimy ich samych na dłużej to już będą sobie razem zabijać nudę.
A co do zabawy w podgryzanie gardełek, to Ozz juz się na niego zasadza, zaklada mu jakieś zapaśnicze chwyty i już by podgryzał, ale jakoś nie ma oczekiwanej reakcji ze strony Iggiego. Ale noc była ciężka- spaliśmy w dużym pokoju, bo myśleliśmy, że Iggy będzie wolał sobie pomiauczeć w sypialni, zamiast tego biegało po nas 8 łapek. a Iggy dodatkowo nadal przeraźliwie głośno miauczał...

Ozzy wpada w amok jak widzi Iggiego, kica jak kociak, przymila się do niego, podrzuca mu myszki, zachęca do gonitwy, ale Iggy w dzień jeszcze zestresowany. Nocą sobie odbija, naszym kosztem <lol>

: 07 sty 2010, 13:15
autor: effendi
mimbla pisze:
effendi pisze:Bardzo mnie to cieszy. Widac ze sa duuuże postepy. Jeszcze troche i będą Ci razem ganiac po mieszkaniu. Izzy (nie moge się jeszcze przyzwyczaić do tego imienia ;-)) ) uwielbia gonitwy z innymi kotami i podgryzanie gardełek.
Iggy :D Ale w sumie jako duet mogą się nazywać Izzy :D
To bardzo dobre imiona, bo jak chcę je wzmocnić, to mówię Ozor i Igor <lol>
Poza tym Iggy, jak go nieśliśmy do samochodu, zaczął miauczeć tak głębokim i niskim głosem, że pomyślałam, że zupełnie jak Iggy Pop :)

<lol>
No widzisz, jeszcze mi sie myli i pewnie jeszcze przez jakiś czas bedzie. Z kazdym kotem co ma nowe imie w nowym domu mam ten problem. A potem mam problem zeby sobie przypomniec jak sie nazywa rodowodowo <lol>
A co do zabaw to u nas Iggy bawił sie głownie z maluchami więc może poki co jest przerażony gabarytami Ozzyego. Zawsze to on był tym u góry i maluch próbował sie uwolnic a tu szanse wyrównane wiec...
A my kieds maja kotke na kryciu zamknietą z kocurem w sypialni spalismy w dużym pokoju przez kilka nocy i wtedy ganiało po nas 12!!!! maluchów ( 48 łapek) które akurat mielismy. Wiec te Twoje 8 to i tak mało <mrgreen>

: 07 sty 2010, 13:24
autor: Mago
Bardzo się cieszę, że idzie ku dobremu i chłopcom razem jest coraz lepiej :-)
Czekam bardzo na relację :foto:

: 07 sty 2010, 13:28
autor: kizior
wkrótce będzie dobrze :-) :kotek: :kotek:

: 08 sty 2010, 12:19
autor: mimbla
Kilka zdjęć z dzisiejszego porannego buszowania po mieszkaniu. Przez wiekszość dnia Iggy nadal zaszywa sie pod łóżkiem, ale poranki i wieczory, o nocach nie wspominając, są dość intensywne ;-))

Reniu- Iggy też umie pacać łapką, także aż tak zdominowany nie jest <lol> Trzeba tylko zająć dobrą pozycję <mrgreen>

Tak wygląda Iggy, wreszcie bez przerażonego wyrazu pyszczka.

Obrazek

Obrazek

A tu poranne manewry- ćwiczenia w zdobywaniu wieży [stereo <lol> ]

Obrazek

Obrazek

Obrazek

: 08 sty 2010, 14:05
autor: Agathea
Super razem wyglądają <zakochana> A może Ty im tą sypialnie na dzień zamykaj, będzie chasał i w dzień.

: 08 sty 2010, 15:33
autor: mimbla
Agathea pisze:Super razem wyglądają <zakochana> A może Ty im tą sypialnie na dzień zamykaj, będzie chasał i w dzień.
To nie pomaga- mamy otwarty pokój dzienny z narożnikiem, pod którym cudownie się można schować. Już raz mu zamknęłam sypialnię i wtedy cały dzień przesiedział pod tym meblem...