Danusia pisze:Karolina dostałam do wypróbowania tą fontannę od naszej forumowej Agnieszki dla mnie to porażka całkowita . Poidło jest okropnie głośne !! Ty wiesz ,ze ja koneser jestem <roll> ( poza Dorszkową tą dużą miałam już wszystko) tam wszystko klekocze <strach> , pompka jest bardzo głośna , Kala nawet się nie zblizyła do niej na metr ,a nasz bardzo odważny Koloruś obszedł ją wielkim łukiem z uszkami do tyłu ja tego g............... nie polecam .
Oczywiście dla nas to może ładnie wyglada , ja miałam w wersji porceralany <roll> ,ale fontanna ma być funkcjonalna i bezpieczna <diabeł> tylko w kota rozumowaniu ! ,a ta niestety kompletnie się nie sprawdza .
Tak jak napisała Danusia, fontanna Raindrop Style nie sprawdziła się ani u niej, ani u nas. Bella nawet do niej nie podchodziła, Carlosa intrygowała, ale nie bardzo wiedział, jak się zabrać za picie.
I faktycznie głośna była. Dół fontanny służy kociastym jako wielka micha do picia (za 250 zł )
No kto bogatemu zabroni Agnieszko, piękna miska ze jedyne 250 zł. Mogę tylko Wam podziękować dziewczyny, za opinie, bo pozwoli mi to uniknąć niepotrzebnego wydatku.
Wymieniłam Cat Mate na nowe i dopiero teraz widzę, jakie to stare było zajechane <strach> Od szorowania zrobiło się całkiem matowe, nowe ma lekki połysk.
Nie jestem pewna, ale mam wrażenie, że pompka jest nieco inna. Konstrukcja dokładnie ta sama, ma tylko inne oznaczenie. W poprzedniej różnica strumienia w zależności od położenia pokrętła pompki nie była zbyt wielka, w tej jest, do tego przy maksymalnym położeniu przepływ wody jest zdecydowanie większy niż przy poprzedniej pompce, więc i strumień bardziej rwący <mrgreen> No i jest cichutka, ale poprzednia też taka była.
Zamòwiłam nowe Cat mate <roll> po takiej reklamie <diabeł> nie wytrzymałam <mrgreen> jakby co będę Was ścigać
Nasza stara wygląda koszmarnie ale jest cichusieńka ,już raz kupiłam nową ale wyła jak traktor i musiałam ją reklamować ,a Kalutka ją bardzo lubi :-) . Zobaczymy co nam się trafi
U nas też LK rządzi, ale podobnie jak Lena, nie znoszę jej myć <diabeł>
Wymieniłam w niej ostatnio pompkę, gdyż dużo słabiej leciała woda i koty nie były już tak fontanną zainteresowane. Teraz bardzo często z niej piją, zwłaszcza Carlos.
Tak sobie pomyślałam Danusiu, że nie wytrzymasz . Faktycznie nowe jest piękne i lśniące. Futra częściej zaglądają. U mnie wytrzymało w sumie rok i 3 miesiące.
Wczoraj wymieniłam wodę jak zwykle, umyłam, nalałam świeżą, podłączyłam do prądu i zonk......nie działa <oops>
Poczytałam dzisiaj w opiniach że ludzie piszą o jakims myciu octem żeby odkamieniać? Nie kojarzę żeby coś takiego w instrukcji użytkowania było.....(która notabene w języku polskim nie była). I nie wiem teraz czy zajechałam na amen i zamawiać już nową czy jednak da się ją zreanimować...... Wodę wlewałam zawsze albo butelkowaną Primaverę, czasami z dzbanka Brity jak nie było Primavery pod ręką.
I co to znaczy czyszczenie tym octem (w czajnikach to wiem jak się to robi <lol> ). Rozpuścić łyżkę-dwie? w wodzie, nalać do fontanny, pozwolić jej pochodzić bez kociego zasięgu (ile czasu?), potem dobrze przepłukać, nalać świeżą i włączyć na nowo?