Strona 17 z 25

: 07 mar 2011, 22:49
autor: Bartolka
Orodruina jest cudowna <zakochana> Pusi mi szkoda :kotek: Sama widzę po mojej Holly jak bardzo przeżywa wkroczenie Bibi na jej terytorium. Trochę u Was to trwa no ale może w końcu się zaprzyjaźnią :-)

: 13 mar 2011, 23:15
autor: animru
gratulujemy Orci udanej wystawy :)))) Biva dostała śliczna dziewczynka <zakochana> <zakochana>

: 14 mar 2011, 08:25
autor: manita
gratulacje dla Oro <klaszcze>

: 14 mar 2011, 08:39
autor: Maru
A dziękujemy, dziękujemy. W sumie dwa BIVy dostałyśmy <mrgreen>
Potem powrzucam zdjęcia z wystawy, bo wczoraj wszyscy podlismy na twarz po powrocie do domu.

: 14 mar 2011, 16:59
autor: Bartolka
Gratulacje :kwiatek: Brawo dla dziewczynki <klaszcze>

: 14 mar 2011, 22:16
autor: Agathea
Gratki!! To teraz te obiecane fotki, co?

: 14 mar 2011, 22:28
autor: Snusia
Piękna kota :) Gratulacje

: 14 mar 2011, 23:13
autor: Maru
Agathea pisze:Gratki!! To teraz te obiecane fotki, co?
Fotki jutro. Właśnie je zrzucam na dysk <mrgreen>

: 15 mar 2011, 17:31
autor: Marina
Gratuluję <klaszcze> i też czekam na zdjęcia <mrgreen>

: 15 mar 2011, 22:03
autor: Maru
No więc, jak obiecałam, zamieszczam kilka zdjęć z wystawy i nasze wrażenia z pierwszego takiego wydarzenia.

Pierwszy dzień był pewnym oszołomieniem. Orcio schowała się w pożyczonym rękawie i nie wyszła z niego ani na chwilę. Rano na wejściu do klatki dopadła do miseczki (wyjechaliśmy z Wałbrzycha na czczo o 6 rano), ale zaraz zorientowała się, że jest w jakimś dziwnym miejscu i porzuciła jedzenie na rzecz bezpiecznego rękawa, w którym cała się schowała. W tym rękawie to nawet na ring ją nosiłam, bo nie chciała z niego wyleźć.
Ludzi i kotów było mnóstwo. Niestety klima chyba nie działała, bo było koszmarnie gorąco i do tego ciasno. Wystawcy dosłownie siedzieli sobie na plecach. Za to plusem była duża ilość światła w hali i przyjemne otoczenie (można było wyrwać się na mały spacer).
Dla nas obu wszystko było nowe. Osobiście nawet niezbyt dobrze orientuję się w tych całych zawiłościach punktowania. Przed wyjazdem przeczytałam opis Dorszki z działu poświęconego wystawom i w ten sposób zorientowałam się, że EX1 to dobrze. BIV też dobrze. Wciąż nie jestem pewna na jakich zasadach dobierają koty do porównania. Przy BIV byłyśmy porównywane z dwoma innymi czekoladkami, choć na wystawie były w sumie cztery. Potem przy NOM BIS chyba już w klasie wiekowej nas porównywali (?), bo były też inne rasy nie tylko brytki.

W sobotę oceniał nas sędzia z Czech Pan Martin Kabina. Bardzo spodobały mu się "kraśne oczy" Orcio. W niedzielę oceniała nas sędzina z Niemiec Pani Helene Reiter. Obie oceny stwierdziły, ze oczy w ładnym kolorze, okrągłe i dobrze rozmieszczone, choć pani sędzina dopatrzyła się obwolutek przy źrenicach. Orcio ma też dobrą budowę, ale słaby podbródek i najwyraźniej kiepską sierść. Za długą i ze zbyt jasnym podszerstkiem. Trochę też jej wyszły pręgi na ogonie. Tak więc w NOM BIS przegrałyśmy w sobotę z Devon Rexem, a w niedzielę ze śliczną błękitną Jettą Amaizing Aisha (ta to ma dopiero perfekcyjne futerko <zakochana> )

Ogólnie mam dobre wrażenia z wystawy i chętnie ponownie się wybiorę. Drugiego dnia Orcio też się rozluźniła i najpierw wyciągnęła sobie łapki z rękawa, a potem całą wyszła pooglądać ludzi przechodzących przed jej klatką. Niestety wiele osób (szczególnie dzieci) namiętnie wpycha palce do klatki i tyka nimi biedne kociska, więc w sumie wolałam, kiedy Oro siedziała z dala od tamtej strony :-(

Czas na zdjęcia ;-))

My to ten zielony wystrój na dole po prawej:
Obrazek

Orek zakamuflowany:
Obrazek

W drodze na ring:
Obrazek

Czekamy na swoją kolej:
Obrazek

Orek przerażony:
Obrazek

Czekamy na porównanie:
Obrazek

BIV:
Obrazek

Obrazek

Z medalem:
Obrazek

NOM BIS:
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Mniej przerażony Orek dnia następnego:
Obrazek