Strona 161 z 291
Re: Lumi :)
: 05 sie 2013, 21:18
autor: Agnes
U nas już dawno po upałach, tj. od tygodnia, temperatura w granicach 20 stopni, więc to nie tu tkwi problem. Zadzwonie o 9 rano do kliniki, jeśli będzie miejsce, żeby nas przyjąć do godziny (nie chce trzymać Lumi przez pół dnia głodnej), pojedziemy pobrać krew i sprawdzić oczko. Jeśli z rana się nie uda, to i tak w późniejszych godzinach musimy zbadać oko. Badanie krwi odłoże do nastęlnej wizyty, nie będe Lumi dodatkowo stresować i znów następnego dnia ciągnąć do weta. W każdym razie, z oczkiem coraz gorzej. Prawie się nie otwiera. A jak już jest otwarte, to lecą łezki wymieaszne z ropą (chyba). Biedna moja kota

Re: Lumi :)
: 05 sie 2013, 21:33
autor: AgnieszkaP
Lumisiu kochana, co tam się przyplątało
Aguś, trzymam kciuki, żeby udało się szybko umówić wizytę i żeby się okazało, że to jakiś drobiazg <ok> <ok> <ok>
Bella i Carlos sikają 2 razy dziennie, ale tak jest od bardzo dawna.
Re: Lumi :)
: 05 sie 2013, 22:31
autor: kotku
Trzymajcie się laski i dawajcie znać co tam <ok>
Re: Lumi :)
: 05 sie 2013, 22:50
autor: Szopi
Lumisu, proszę nie niepokoić swojego personelu pomocniczego! trzymamy kciuki, wszystko z pewnością będzie dobrze <ok>
Re: Lumi :)
: 06 sie 2013, 08:36
autor: Sonia
Kciuki za Lumisię <ok>
Na pocieszenie powiem, że moje też teraz mniej sikają w te upały.
Większość dnia przesypiają :-)
Re: Lumi :)
: 06 sie 2013, 09:20
autor: yamaha
Oj, no to <ok> za to oczko
Moze zadrapala gdzies po prostu ?

Re: Lumi :)
: 06 sie 2013, 09:24
autor: maga
I jak tam oczysko?
Re: Lumi :)
: 06 sie 2013, 09:52
autor: Agnes
Dziś już o niebo lepiej. Faktycznie możliwe jest, że coś jej do oczka wpadło. Wczoraj wieczorem namiętnie łapką je pocierała. Nie wiem czy bolało/swędziało czy poprostu starała się coś z niego wyciagnąć. Pewnie jedno i drugie. W każdym razie dziś oko wygląda ładnie. Jest już otwarte, nie łzawi, ale jeszcze widać że jest zaczerwienione. No i w kąciku jest zaschnięta żółto brązowa wydzielina. Czekamy do 9 i dzwonimy do weta. Może jakieś kropelki dostanie. Wole sprawdzić, czy wszystko jest dobrze
za kciuki bardzo dziękuje :-)
btw. nie wiem jeszcze czy Maniek się na weta nie załapie, czytałam, że to drapanie klatki to wynik przydługich pazurów. Krzysiek przywożąc go, powiedział, że nie dawno miał obcinane, ale ja widze, że są długieee. Dziś o 4-j wylądowałam u Mańka w pokoju. Siedziałam z nim dobre pół godziny, a on nie chciał przestać drapać. A może on tęskni za swoimi ludźmi? już sama nie wiem
Re: Lumi :)
: 06 sie 2013, 09:55
autor: yamaha
Ufffffffffff
Kamien z serca z tym oczkiem Lumisi
Ale sprawdz, masz racje
(ja tez znow w tym roku pilnuje kroliczka mojego szefa, Musique (moze pamietacie z zeszlego roku) tyle tylko ze w biurze

)
Re: Lumi :)
: 06 sie 2013, 10:12
autor: Agnes
no ja pamiętam, Szefowego Uszatka :-)
ciesz sie, że nie słyszysz jak się w nocy do Chin próbuje dokopać
kocie drapanie w kuwecie to nic, w porównaniu z króliczym drapaniem klatki
Po jedzeniu w oczku pojawiła sie znów odrobinka ropy, nie wiem czy oko się oczyszcza, czy co sie dzieje. Jesteśmy umówieni do weta na 15.15