cholewcia ...
Molly ... myślałam, że nam ujdzie na sucho ... <oops>
jak to zrobić ... hm ... <gwiżdże>
sport czeka ...., TŻ marudzi, że jest zaniedbywany (Twój to chociaż razem z Tobą się sportuje) ... futerka domagają się zabawy i uwagi ...
hm ... jak to zrobić ? ... chyba noce będzie trzeba zarywać ... <lol> <lol> <lol>
U mnie nie ma znaczenia czy lato czy zima, ćwiczę cały czas, tylko w zimie w domu, a w lecie gania mnie po łąkach i lesie <lol>
Co do kociastych to krótka anegdotka o Effy:
Na stole zostawiłam kieliszek z wykałaczkami, oczywiście nie minęła chwilka, effy obczaiła nowość i dawaj pakuje łapę do kieliszka, raz drugi, trzeci, maca te wykałaczki , ja patrzę z ręką w pogotowiu żeby sobie kocisko coś nie wbiło, okazało się, że moja panna wbiła mnie w podłogę ponieważ po chwili zaniechała macania wykałaczek łapkami, podumała z 30 sekund i zaczęła po 2-3 sztuki łapać je w zęby, wyjmować z kieliszka na stół i układać je sobie jedną obok drugiej <shock> <shock> <shock> Wtedy zabawa się skończyła - znaczy ja popsułam wszystko.
I o Buce, żeby nie było niesprawiedliwości, Bukuś wszędobylski dziś mi zrobił niespodziankę. Wstaję rano z zamiarem pochowania naczyń z suszarki do szafek, otwieram szafkę na talerze, a tam... BUKA . Aż podskoczyłam, siedziała sobie spokojnie na półeczce między miseczkami, a talerzykami deserowymi, a jak się tam dostała - nie wiem. <shock>
ja się tak czasem zastanawiam dlaczego koty nie mają władzy nad światem - chyba tylko z lenistwa, bo ani inteligencji, ani pomysłów im nie brak <lol>