Re: Xavier vel Wedel
: 17 gru 2014, 21:20
Najlepsza, najslodsza czekolada <zakochana> Sliczny misiu <serce>
Forum o kotach, nie tylko brytyjskich, ich ludziach, i innych interesujących sprawach.
https://stareforum.pl/
Nic się nie łam, to tylko postępująca brytoza, choroba nieuleczalna, ale da się z nią żyć <lol> <lol> <lol>azar pisze:Piękny ten kotek.
Jeśli chodzi o koty , to mój gust od półtora roku przeszedł wielką metamorfoze. Jak wybierałam pierwszego kota - musiał być niebieski, koniecznie. Jak mu szukałam kumpelki - niebieski szylkret. Potem zobaczyłam liliową szylkretkę - zakochałam się. Na FB w znanej hodowli zobaczyłam czarną ślicznotkę i mam ją przed oczami. Teraz obejrzałam czekoladowego mistera piękności - no i znowu fascynacja. Coś ze mną nie tak? Tyle że czekoladowy to tak kusi , żeby go zjeść. <mrgreen>
Sonia pisze:Nic się nie łam, to tylko postępująca brytoza, choroba nieuleczalna, ale da się z nią żyć <lol> <lol> <lol>azar pisze:Piękny ten kotek.
Jeśli chodzi o koty , to mój gust od półtora roku przeszedł wielką metamorfoze. Jak wybierałam pierwszego kota - musiał być niebieski, koniecznie. Jak mu szukałam kumpelki - niebieski szylkret. Potem zobaczyłam liliową szylkretkę - zakochałam się. Na FB w znanej hodowli zobaczyłam czarną ślicznotkę i mam ją przed oczami. Teraz obejrzałam czekoladowego mistera piękności - no i znowu fascynacja. Coś ze mną nie tak? Tyle że czekoladowy to tak kusi , żeby go zjeść. <mrgreen>
Jak spojrzę na niego ,to też się rozpływam i przechodzi mi wszelka złośćnorka pisze:ja jak patrzę na Wedelka to momentalnie czuję ten cudowny zapach gorącej czekolady....... <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
i sama zaczynam się rozpływać jak czekoladowe fondue... :-)



