Strona 164 z 593
Re: Magnus
: 19 gru 2014, 12:52
autor: tofik
fajny różowy nochal :-)
Zazdroszczę braku zainteresowania ludzkim jedzeniem. My nawet chleba nie możemy zostawić, bo zaraz tam jest nos Tofi.
Re: Magnus
: 19 gru 2014, 18:11
autor: norka
Przepiękny Pan Sołtys.....nieustannie można się nim zachwycać.... <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> ....i piękne zdjęcia mu zrobiłaś.... <pokłon> :-)
Wezyrek tez niespecjalnie interesuje się naszym jedzeniem....przychodzi...powącha i...odchodzi :-)
Re: Magnus
: 19 gru 2014, 21:29
autor: Audrey
Już jadę... wycałować nochalek <serce> <serce> <serce> <serce> i na shusi przy okazji. :-)
Re: Magnus
: 19 gru 2014, 21:46
autor: AgnieszkaP
Cudne portrety Pana Sołtysa <serce>
A jaką apetyczną kolację Pańci przygotował
Mój Carlos jakiś czas temu ukradł Pawłowi z talerza całe udko kurczaka i śmignął ze zdobyczą pod sofę

Re: Magnus
: 19 gru 2014, 21:47
autor: yamaha
<rotfl> <rotfl> <rotfl> Carlos, od zawsze Cie uwielbiam <rotfl> <rotfl> <rotfl>
Re: Magnus
: 21 gru 2014, 18:08
autor: MoniQ
<zakochana>
Jego nie można nie kochać. Nie dość, że jest taki piękny, to jeszcze kolacji przypilnuje....

Re: Magnus
: 21 gru 2014, 22:34
autor: Fusiu
Dziękuję za takie wspaniałe komentarze. Powoli szykujemy dom na święta, i oczywiście Magnus cudownie mi pomaga.. Ze wszystkim <tańczy>
Zapatrzyłam się na Wasze wspaniałe świąteczne zdjęcia i mam nadzieję, że i mnie się uda coś pstryknąć

Re: Magnus
: 22 gru 2014, 07:49
autor: beev
Jakie cudne zdjecia slicznego Magnusa <serce> <serce> <serce>
Przepiekne zdjecia robisz
czekam na fotki podopiecznych <roll>
Re: Magnus
: 22 gru 2014, 10:14
autor: Fusiu
Oto moi dwaj podopieczni:
Sama zdudowałam im ciepły domek. Usłany styropianowym wnętrzem i polarem. Wybaczcie te szufelki, ale oslanialam je przed wiatrem czym tylko się da.
Oswajam je od ok 5 miesięcy.
Są to dwaj bracia. Dla jednego znalazłam dom ale nie zdołałam go na czas oswoić.
Jeden to wielki łakomczuch, będzie dużym kotem, ma na imię Jace (czyt. Dżejs). Drugi to mała kruszynka, bardzo nieśmiały. Ma na imię Joey. Długo myślałam, że to dziewczynka. Straciłam jego zaufanie gdy złapałam go aby oczyścić oczka z ropy i troszkę je podleczyć. Oczy wyleczone, zaufanie powoli wraca.
Gdyby nie Magnus to pewnie bym je miała już w domu.
Ale myślę, że jest im ze mną całkiem dobrze. Trzymajcie kciuki aby moje oswajanie przyniosło efekty i aby znalazły dom.
Re: Magnus
: 22 gru 2014, 10:24
autor: Aga L.
Śliczni braciszkowie

Za oswajanie <ok>