ojoj wstyd że tak zaniedbany watek

ale ciepło się zrobiło i dużo czasu spędzam u syna, sadze kwiaty, pomagam mu na ogrodzie

zanim sie przeprowadze to wszystko będzie juz gotowe, wtedy tylko będę siedziała na tarasie i piła kawke
Drapak (tfu tfu) nadal super, koty go uwielbiają, wszystkie części są używane, a najbardziej rura której nie chciałam. Każdy kto przychodzi jest zachwycony wielkością i wykonaniem drapaka
Koty nadal bez zmian, kochają się i tłuką na zmiane

troche sie uspokoiłam i mniej panikuje tylko spokojnie rozdzielam jak robi sie gorąco. Fida naszczęście rośnie szybko i coraz lepiej sie broni przed grubaskiem

Moris jest troche za gruby i ociężały, niestety nadal nie lubi biegać i żadne zabawki go nie interesują

nie lubi zainteresowania jego osobą <wsciekly> choć jak przychodzimy to ociera się o nogi

Fida coraz częściej przychodzi (tylko do mnie) na kolana, ugniata mnie łapkami i pięknie mruczy

jest wyższa od Morisa i taka długa hihi
czasem żałuje że zdecydowałam sie na drugiego kota, niestety Moris ma cięzki charakter i troche zrobiłam mu krzywde tym dokoceniem. Ale jak sie ganiają po domu, szaleją na drapaku lub słodko koło siebie śpią to wynagradza mi to wszystkie nerwy dokocenia
Jakies zdjecia byście chciały

to zapraszam na fb
