Nie, nie wychodzą. Zbyt duży teren mamy i zbyt wiele miejsc do ukrycia. No i nie ufam póki co Nori.
Balkony nie są zabezpieczone jeszcze, więc nie wychodzą na dwór. Gdy ja wieszam pranie, to Lucek idzie, bo on siada mi przy nodze i patrzy na sąsiada

Nori raz chciała też wyjść ze mną, ale stwierdziła, że lepiej jej przy drzwiach, ale po stronie łazienki, nie balkonu, zresztą nie wiem jakie by było zachowanie Nori, gdyby coś ciekawego zobaczyła, więc póki siatki nie będzie, to nie wyjdzie wcale, a Lucek tylko ze mną.
Tu na zdjęciu niezbyt szczęśliwy, bo skończyłam z praniem i powiedziałam, że czas do domu, a on wie, że koniec prania, to koniec wietrzenia futra
