Strona 167 z 262

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

: 10 gru 2015, 12:02
autor: asiak
100 latek... :kotek: :kotek: :kotek: :kwiatek:

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

: 10 gru 2015, 17:56
autor: Miss_Monroe
Gato, mój ulubieńcu :kotek: :tort: Z okazji Twoich urodzinek Twoja ulubiona <mrgreen> ciocia życzy Ci dużo zdrowia, mnóstwo przysmaków i częstych spotkań z ciocią Leną <diabeł> Abyś przez wiele lat cieszył swoją obecnością Małgosię i Arka.

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

: 10 gru 2015, 21:49
autor: Mago
W imieniu Gatona bardzo pięknie dziękuję za życzenia. Nie wiem kiedy to zleciało <strach>
Misio jest z niego najfantastyczniejszy, nie mogłam wymarzyć sobie lepszego kotusia.

Dużo zdrowia Gatonie i spełnienia kocich marzeń :kotek:
:tort: :tort: :tort: :tort: :tort:

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

: 11 gru 2015, 14:45
autor: Kamiko
Gato wszystkiego najlepszego :kotek:

może jednak Mago pokaże nam choć skrawek , cokolwiek , kawałek uszka , część ogonka , pazurek <hm>

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

: 11 gru 2015, 14:52
autor: Sonia
Kamiko pisze:...może jednak Mago pokaże nam choć skrawek , cokolwiek , kawałek uszka , część ogonka , pazurek <hm>
Albo chociaż kłaczek na podłodze z Gatona :hidden: że o Lunce nie wspomnę <gwiżdże>

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

: 12 gru 2015, 22:00
autor: Sonia
Chciałam przypomnieć, że pół weekendu już minęło <gwiżdże>
<mrgreen>

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

: 13 gru 2015, 11:13
autor: Mago
Soniu, ciemnica w Warszawie, ja przy zapalonym świetle siedzę, nie ma jak sensownego zdjęcia zrobić.

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

: 13 gru 2015, 12:54
autor: Miss_Monroe
To Cię nie tłumaczy <lol> , były dni, kiedy ciemnicy nie było <diabeł> Nawet całkiem niedawno <diabeł>

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

: 13 gru 2015, 20:17
autor: Sonia
Wczoraj u nas super słońce świeciło, pewnie u Was też na pewno :hammer:
Jak nic Mago sprzedała gdzieś Gatona i teraz milion wykrętów nam tu wciska <strach>

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

: 20 gru 2015, 00:44
autor: Mago
Dziewczyny kochane, no nie mam aktualnych zdjęć, nic nie robiłam, trochę inne rzeczy teraz mnie pochłaniają a że i ciemno w domu to jakoś nie ma okazji. U kotków raczej wszystko dobrze, wieje cudowną nudą, znaczy apetyt dopisuje, sprawy kuwetowe ok, na pewno teraz wieje nudą i kociszony śpią nieco więcej, bo pogoda nie nastraja do niczego innego, ukochany balkon zamknięty, a jak otwarty to i posiedzieć nikt tam dłużej nie chce. Czekamy na wiosnę i na otwarcie sezonu balkonowego, na grzejące słoneczko itd... :-)
Mieliśmy wczesna jesienią przygodę z trawą na balkonie, trawą ozdobną, bo podpatrzyłam u znajomego na tarasie takie trawiszcze w donicy i też mi się zamarzyło. Do tej pory koty nic nie skubały z roślin... do czasu... aż pojawiła się na balkonie trawa.
Trawka była ozdobna i wysoka, nie przeszkadzało to Gatonowi zaginać gałązki łapką i obgryzać. Nawet bym na to przymknęła oko, ale za często jak na mój gust kończyło się to wymiotowaniem... no i trawy na balkonie już nie mam.
Wynalazłam jakieś mało udane zdjęcie z lata, jak jeszcze lawenda kwitła ;-))

Obrazek

Muszę w końcu zanieść kocie siusiu do analizy, bo wiecznie to odkładam <hm>