Maleńtasek rośnie :-) Po pierwszym tygodniu przybyło mu 65 g. (wiem dokładnie, bo ważyliśmy się w misce na wadze kuchennej <lol> ). Następne ważenie w środę, czyli po 2 tygodniach u nas. Ta waga jest ważna, ponieważ od 2 dni jemy mięsko wyłącznie rano, a po południu i wieczorem karmimy się chrupaskami. Lemmiś nie powiedział jeszcze ostatniego słowa, jeśli chodzi o masło <lol> Cóż, ważne, że suche jest zjadliwe, a ja cierpliwa
Mam tylko takie wieczorne z telefonu:
Lemmiś jest już na dobre zadomowiony - dziś stanowczo zaprotestował przeciw zamknięciu go w pokoju kiedy panowie przyszli wymienić licznik wody i koniecznie musiał sprawdzić co się dzieje. Loluś, konkurencja Ci rośnie <lol>
Wieczór, a właściwie północ, to idealna pora na polowanie na wszystko co pod kołdrą oraz tupot co najmniej 8, a często i 12 łapek :-) A poranki to czas kocich (i nie tylko) przytulanek.
i Moofinek mój najsłodszy:
Dziś zamówiłam podręczny akumulatorowy odkurzacz Dyson (ciągle chodzę i zbieram koci żwirek z podłogi, ze schodów) - zobaczymy jak się sprawdzi :-)