Strona 169 z 858
Re: Khaleesi & Mordimer
: 28 sty 2014, 22:57
autor: Becia
Moniś, zdrówka życzę <ok> <ok> <ok>
Re: Khaleesi & Mordimer
: 28 sty 2014, 23:43
autor: Jennefer
Nie wolno chorowac, trzeba bawic sie z kotkami <ok>
Re: Khaleesi & Mordimer
: 29 sty 2014, 07:47
autor: Zosiak
Chorowaniu mowimy stanowcze NIE!
Mam nadzieje Monik, ze dzis juz bedziesz sie czuc lepiej

Re: Khaleesi & Mordimer
: 29 sty 2014, 07:54
autor: MoniQ
Szczerze powiedziawszy to czuję się średnio, gardło mnie okrutnie boli.
Mordimerek od 5:30 już na mnie leżał i mruczał. Czasem pacnął łapką w twarz, żeby sprawdzić czy żyję... Skubnął włosy, polizał po brodzie i po uchu..
A Khaleesi od jakiegoś czasu nie przychodzi rano

Instaluje się na parapecie, w pobliżu, ale konkurencja Mordisia chyba ją zniechęca... A Mordiś nigdy nie odpuszcza, nie było dnia żeby tego rytuału nie wykonał...
Re: Khaleesi & Mordimer
: 29 sty 2014, 08:23
autor: Agnes
a może w tym czasie kiedy Mordiś jest u Ciebie, mąż się zajmie/zawoła/chociaż wstanie pogłaskać Kalutka?
żeby dziewczynka poczuła się potrzebna
Zdrówka Moniś życzę

Re: Khaleesi & Mordimer
: 29 sty 2014, 08:25
autor: Zosiak
Ojoj - to dzien wolny i dalej w lozku sie grzejemy. Zeby sie jakas paskudna infekcja nie przyplatala!!!
A z kociastymi mam podobnie - odkad pojawila sie Lily dynamika i zachowania bardzo sie zmieniaja. Ale to wlasnie Lilka bezobciachowo laduje sie do lozka i domaga glaskania. Tyle ze ona lokuje sie na samym jego srodku i laskawie czeka az ktos ja poglaszcze <lol> Natomiast Maggie owszem przyjdzie (przeciez musi widziec co sie dzieje

) ale przysiada tylko na skraju lozka i sie patrzy. Tez tesknie za jej porannymi traktorkami i pacaniem lapkom
Licze tylko na to, ze w miare jak Lilka urosnie to znow sie troche pozmienia.
Ojoj - sorry MoniQ - nawrzucalam Ci o moich kotach w Waszym watku <oops>
Re: Khaleesi & Mordimer
: 29 sty 2014, 08:53
autor: yamaha
<ok> <ok> <ok> za szybki powrot do zdrowia.

dla kociastych !
Re: Khaleesi & Mordimer
: 29 sty 2014, 08:56
autor: Becia
Moniko, mi na gardło super pomógł Orofar max. Polecam

Re: Khaleesi & Mordimer
: 29 sty 2014, 10:40
autor: Joanna P.
Moniko, kuruj się
Dla kociastych

Re: Khaleesi & Mordimer
: 29 sty 2014, 11:37
autor: Karola
MoniQ pisze:Szczerze powiedziawszy to czuję się średnio, gardło mnie okrutnie boli.
Mordimerek od 5:30 już na mnie leżał i mruczał. Czasem pacnął łapką w twarz, żeby sprawdzić czy żyję... Skubnął włosy, polizał po brodzie i po uchu..
A Khaleesi od jakiegoś czasu nie przychodzi rano

Instaluje się na parapecie, w pobliżu, ale konkurencja Mordisia chyba ją zniechęca... A Mordiś nigdy nie odpuszcza, nie było dnia żeby tego rytuału nie wykonał...
Jakbym o moich kociskach czytała... Poranki wyglądaj identiko <lol>
Zdrowiej!
