Strona 170 z 530

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 04 lut 2014, 08:47
autor: elwiska3
No waga piórkowa <mrgreen> i jak pani doktor powiedziała jest ok.

Ale Karmelek po wczorajszym dobrym samopoczuciu dzisiaj rano nie obudził mnie na wczesne śniadanko. Wstaliśmy dopiero z budzikiem. No i mimo pozornego zainteresowania otwarta puszką nie było apetytu. Powąchał talerzyk z mokrym jedzonkiem, zajrzał do chrupek i odszedł. Po jakimś czasie postawiłam przed jedzonkiem znowu Karmelka. Potrzepał główką i znowu poszedł. Tak jakby nie mógł jeść :-/////
Pani doktor wczoraj czyściła uszko - zakrapiała je czymś. Może uszko boli teraz?
A może to jeszcze złe samopoczucie po szczepieniu.

Został teraz biedaczek sam w domu razem z hałasami na klatce ( remont strychu ) a ja jak na szpilkach ( zresztą jak zawsze)

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 04 lut 2014, 08:55
autor: yamaha
Elwisko :hug: :kiss:
Ty to sie zamartwisz, bidulku :kiss:

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 04 lut 2014, 08:57
autor: elwiska3
yamaha pisze:Elwisko :hug: :kiss:
Ty to sie zamartwisz, bidulku :kiss:
Yamaha ja się nie zamartwiam <diabeł> ja zrelacjonowałam fakty <mrgreen>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 04 lut 2014, 10:14
autor: Agnes
fakty faktami, ale my już wiemy jak to jest ;-))
Więc bez zmartwień :kiss: apetyt na pewno powróci :kotek:

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 04 lut 2014, 10:34
autor: elwiska3
Agnes pisze:fakty faktami, ale my już wiemy jak to jest ;-))
Więc bez zmartwień :kiss: apetyt na pewno powróci :kotek:
Naczelny smutas/zamartwiacz na forum <mrgreen>
ech ja w sumie dość pogodna jestem ;-)) więc nie wiem ska u mnie takie smuteczki się biorą.

A może ja mam depresję <shock> taka autodiagnoza. Idę się przebadać tym co mam w gabinecie dostępne :-?

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 04 lut 2014, 10:35
autor: yamaha
<mrgreen> Cos Ty, Elwisko, za "smutasa" to Cie tu nikt nie uwaza ;-))
(no za "zamartwiacza o Karmelka" to troche tak.... ale my wiemy ze to z milosci ;-)) )
:kiss:

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 04 lut 2014, 10:46
autor: asiak
Elwisko, ja myślę, że to może po szczepieniu :-) Apetyt z pewnością wróci, nie martw się :hug:

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 04 lut 2014, 12:47
autor: Zosiak
Nie wiem co prawda jeszcze jak koty reaguja na szczepienia, bo te jeszcze przede mna. Ale Karmelek na pewno niebawem wroci do formy i miseczka bedzie pusciutka - trzymamy kciuki <ok>
Halasy na klatce na pewno mu nie pomagaja - ten remont bedzie jeszcze dlugo trwal? Moje Felliwaya by wsadzic w kontakt?

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 04 lut 2014, 14:48
autor: elwiska3
Dzięki dziewczyny już nie smucę <ok>

Karmelek zjadł puszkę jak mnie nie było.
Teraz trochę pochrupał. Aktualnie wygląda przez okno <mrgreen>
Feliwaya mam takiego do psikania. Rozpylę go rano.Dzięki za podpowiedz.

a o 13 zadzwonili ze szkoły Antoniny, że noga ją boli :-/////
potknęła się o plecak i uderzyła stopą o ścianę. Jak ją odbierała to miała minimalnie spuchniętą nóżkę. Przyłożyłam Altacetem i zawiozłam do Teściów bo ... sama bym jej na 3 piętro nie wniosła. Jak do wieczora nie stanie na nóżkę to chyba muszę szukać jakiegoś prześwietlenia. Teść mi pomoże nosić Księżniczkę - tfu co ja mówię Księżniczki są dystyngowane i patrzą gdzie lezą i nie mają obdartych kolan i obgryzionych paznokci <rotfl>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 04 lut 2014, 15:02
autor: Audrey
No to Ci się zmartwień nazbierało. Mam nadzieję, że Twoje maluchy szyvko wróca do zdrowia :hug: :hug:
Karmelku, tak trzymaj. Jedz, pij, żeby Pańcia się nie zamartwiała, a Ty żebyś był zdrowy. :kotek: :kotek: