Strona 170 z 219

Re: Vitali II von Sturmcastle

: 26 kwie 2013, 18:07
autor: Danusia
Ada tutaj u Ciebie zawsze sie gębula sama śmieje :ok:

Trzymam kciuki żeby się dobrze wszystko poukładało , żeby zdrówko dopisywało Wam wszystkim i za mojego psiego ulubieńca bardzo mocno ( biedny męśkość ma w zagrożeniu <mrgreen> ) słoneczko psie kochane :pies:
:kotek: :kotek: :kotek: :kotek: :kotek: :kiss: :kwiatek:

Re: Vitali II von Sturmcastle

: 26 kwie 2013, 21:52
autor: Ada
- Danusiu, "mięśkość" Sapcia czuje się całkiem dobrze, a to dlatego, że co się wybieram do naszego weta żeby porobić badania to jest taka straszna kolejka, że 3 godziny conajmniej siedzenia, a ja teraz mam "terminówki" do zrobienia i szkoda mi czasu...wiec Sapo się cieszy..... :-)

- Kociarnia uradowana dzisiaj bo przy robieniu porządkow wygrzebałam im dwa tunele , które schowałam dla "porządności" przed Świetami...no i dzisiaj cały dzień jest gonitwa przez tunele...tylko Muffin jak zwykle "utyka" w tunelu bo jego gruba dupencja "czopuje" każdy tunel i muszę go uwalniać ...wysypując Baranka na dywan.... <oops>

- w najbliższym czasie zamierzam kupić trochę sprzętu do "hopków" ogrodowych dla piesów i tunel agilitowy...chm...to może "odkroję" kawałek dla Muffina???? ;-))

- jutro pracuję w domu to może uda mi sie zrobić coś kotowatego w niezapominajkach na balkonie.....

Re: Vitali II von Sturmcastle

: 27 kwie 2013, 07:24
autor: asiak
Od samego rana czekam z niecierpliwością na fotki :-)

Re: Vitali II von Sturmcastle

: 27 kwie 2013, 20:53
autor: Ada
- przepraszam za "bezfocenie'....ślęczę nad płaskorzeżbą dla jakiegoś tam Urzędu....co chwila mamy gości i jeszcze w dodatku Sapcio dostał Pana Kreta i gania teraz z pluszakiem po całym domu i piszczy nim niemiłosiernie...nawet koty mają go dosyć i powłaziły w jakieś nieidzialne dziury....tylko Muffin jak zwykle ma wszystko w nosie i pochrapuje na stoliku, na którym pracuję.... <roll>

- chyba skończymy o 3 w nocy....o ile jeszcze ktoś do nas nie zawita, bo u nas Gość to Świętość...i trzeba sie nim nacieszyć. :-) ..wiec chyba ostatni raz pracuję w domu a nie w Pracowni...no ale tam nie mam TV a dzisiaj były półfinały w tenisie..... <oops>
- i jeszcze jedna wiadomość, kolejna sunia jedzie do swojego stałego domu już 1 maja......jest ktoś z Warszawy kto ma może do pożyczenia klatkę dla niskopodłogowej psiny- 13 kg - dosłownie na jeden dzień????

Re: Vitali II von Sturmcastle

: 14 maja 2013, 21:14
autor: Ada
- długo nas tu nie było, ale życie znowu zaczęło toczyć się na przekór....

- ostatni tydzień spędziłam przy łóżku przyjaciela w Klinice Kardiochirurgicznej w Katowicach....
- wszystko potoczyło się błyskawicznie, nieplanowanie ale bardzo koniecznie......suma sumarum- on już jest po operacji , obecnie w szpitalu sanatoryjnym a jego żona w jako takim stanie psychicznym - obawiam się, że gdybym jej nie towarzyszyła to przepłaciłaby to głeboką depresją....
- oczywiście Sapo był z nami, bo nie było czasu szukać mu opieki....na szczęście hotel przyszpitalny - postawiony przeze mnie w sytucacji...chm...niespotykanej <roll> ( cytuję pana portiera)nie wywalił nas na trawnik, ale Sapcio- paskud - nie chciał zostawać sam w pokoju hotelowym, co donośnym swoim głosem <gwiżdże> obwieszczał wszystkim na kilometr - no to chodził ze mna codziennie ,kilka razy, do szpitala i tam, przywiązany do barierki, popiskiwał żałośnie aż wyrobił sobie swoją osobistą grupkę studentów, która nizianiem umilała mu czas oczekiwania na wredną pańcię.... :pies:
- na wszelki wypadek na barierce- obok smyczy- wisiał całkiem pokażny napis; "nie jestem bezdomny- ja tu czekam na swoją panią, która jest w szpitalu w odwiedzinach....jak masz czas to mnie poniziaj....."
- słynnego Spodka Katowickiego nie widzieliśmy za to codziennie obserwowaliśmy wieczorem stado (kilkadziesiąt) dzików, które wyłaziły z lasów okolicznych i pożerały wszystko co leżało w obrębie nie tylko śmietników....dziki były łagodne i Sapcio nauczył się nie drzeć papy na trochę większe świnki od jego ukochanej Świnki Chrum-Chrum.....

- kociarnia nasze rozstanie przeżyła całkiem fajnie, pod opieką młodego człowieka , który dawał im codziennie iście męskie porcje smakusiów, tak się rozwydrzyły, że dzisiejszego tuńczyka to nawet nie liznęły.... :-)
- z Barana wyczesałam całą torbę wełny, Tika przypomina już całkiem lwa z kreskówki a Alma znowu się zakłaczyła.....albo wybrzydza bo zabrakło owoców morza......

- niedługo znowu czekają WAS Hiobowe wieści ( 22 lecę po małą Owcę)....mam nadzieję, że to już ostatnie,,,,bo tak bardzo zatęskniłam za "nudnym spokojnym życiem"..... ;-))

Re: Vitali II von Sturmcastle

: 14 maja 2013, 21:32
autor: madziulam2
ojjj Ada u Ciebie zawsze się coś dzieje!

trzymam kciuki :)

Re: Vitali II von Sturmcastle

: 15 maja 2013, 07:48
autor: Becia
Emocji co nie miara u Ciebie. Życzę troszkę spokoju i czekam razem z Tobą na nowego lokatora :-)

Re: Vitali II von Sturmcastle

: 15 maja 2013, 12:29
autor: asiak
Ach, te zawirowania :-)
Pozdrawiam cieplutko :-)

Re: Vitali II von Sturmcastle

: 15 maja 2013, 16:37
autor: Sonia
No to faktycznie nieciekawe pokrzyżowanie planów.
Mam nadzieję, że chłopa postawią na nogi i będzie wszystko ok. Trzymam kciuki <ok>

Re: Vitali II von Sturmcastle

: 15 maja 2013, 19:51
autor: Danusia
Życie nam niestety co chwilę jakieś czarne kule podrzuca żeby nam za dobrze nie było :((((

Najwazniejsze ,ze wszystko co złe już za Wami teraz to już kwestia czasu <ok>

Psiuń jak zawsze wykazał się bardzo wysokim poziomem inteligencji ale to Sapcio ,wiec inaczej być nie mogło :ok: <mrgreen>

Taka pokażna kociarnia to i roboty co nieco z łobuziakami dobrze ,że są grzeczne przy czesaniu bo u mnie z tym różnie bywa <lol>

:kiss: :kotek: :kotek: :kotek: :kotek: :pies: