Strona 18 z 22
: 06 lis 2012, 23:12
autor: Dorszka
animru pisze:Sonia pisze:A ja mogę z mojego podwórka dopisać, że u mnie na przykład Brysia reaguje lekką kulawizną na przednie łapki, jak coś ją boli. Tak było kiedyś, jak miała stan zapalny brzuszka. Wszyscy jej wykręcali łapki, sprawdzali, robili zdjęcie, z którego nic nie wynikało, a okazało się, że to z bólu brzucha ma taki objaw.
Jakiś czas temu też utykała i wyszło, że miała bakterię e-coli w moczu. Po leczeniu antybiotykowym, bakteria zniknęła i koteczka chodzi zupełnie normalnie. Tak, że w jej przypadku, jeżeli zaczyna dziwnie chodzić, to mogę się spodziewać, że coś ją boli i to wcale nie ma nic wspólnego z łapkami czy stawami, tylko jest to bolesność brzuszka.
też mi to przyszło na myśl - mój Bazyl kulał, wydawało nam się, że łapa go boli, że zeskoczył np z piętrowego łóżka, pojechaliśmy do weta i co się okazało, że on tak utykał z gorączki, miał wtedy ponad 40 stopni i jakąś tajemniczą infekcję,którą na szczęście udalo się nam zwalczyć antybiotykiem. a łapa była w porządku.
To prawda, bo stawy chorują tak, jak inne narządy, też mogą się w nich zagnieździć bakterie, które wywołują częściej stany zapalne innych narządów, czyli paciorkowce, gronkowce, czy Escherichia coli. Najpierw jednak trzeba wykluczyć uraz, dopiero po tym kroku wiadomo, że problemem jest infekcja, i że trzeba podjąć leczenie antybiotykami. Powodem utykania i bólu jest stan zapalny w obrębie stawu/stawów/kości, gorączka u Bazyla była jedynie jego manifestacją, a nie powodem utykania, podobnie u Brysi, kulawizna nie była objawem jedynie chorego brzuszka, w efektem "wysiewu" bakterii i umiejscowienia się akurat w stawie/stawach. Oczywiście, że wówczas nie ma urazu jako takiego, jest po prostu zapalenie stawów, a leczenie polega na podawaniu antybiotyków, jak przy na przykład zapaleniu gardła.
Zawsze zaczynamy od eliminacji rzeczy najgroźniejszych, czyli urazu/złamania/dysplazji. Jeśli wszystkie stawy są nieuszkodzone, a na zdjęciach będą jedynie widoczne ślady jakichś odczynów zapalnych, wtedy lekarze będą wiedzieli, że problemem jest infekcja.
: 07 lis 2012, 08:59
autor: agnieszka d
Ja już wcześniej napisałam o naderwanych więzadłach i o braku reakcji na leki przeciwzapalne w takim przypadku (na rtg tez nic nie będzie widać). To, co moge zaproponować to sprawdzenie stawu kolanowego w prawej łapce pod katem tzw. ruchu szufladkowego. Bo mi to wygląda nie tyle na bolesność, co właśnie na brak stabilizacji w stawie kolanowym.
: 07 lis 2012, 11:01
autor: DjDario
Weterynarz "obmacywał" dokładnie Enriko i nie stwierdził braku stabilizacji, czy jakiegoś przesunięcia kości, stwierdził tylko że słychać delikatne chrupanie jak poruszał tym kolanem, ale ja jestem zdrowy a jak klękam to też mi w kolanach trzeszczy <mrgreen>
Dziś kot jest bardziej ruchliwy i zjadł śniadanko jak należy, no ale utykanie nie mija.
A tak wracając do samego początku... otóż na 2 dni przed tym jak zaczął utykać byłem u weta z kotem na obcinaniu pazurów i na szczepieniu (Purevax RCPCh). Wątpię aby tutaj był jakiśto było powodem urazu, ale może jednak??
: 07 lis 2012, 11:03
autor: jasminka
Do kogo chodzisz bo my z tych samych okolic ?
: 07 lis 2012, 12:43
autor: DjDario
jasminka pisze:Do kogo chodzisz bo my z tych samych okolic ?
Do M. Franiczka przy ul. Zebrzydowickiej. To ich
strona www 
: 07 lis 2012, 13:35
autor: maga
czy to nie będzie jakas poszczepienna infekcja? Poza tropem urazowym czy szliście tez tropem infekcyjnym, sprawdzana była temperatura, powiekszone wezły itp?
Oczywiście trzeba to jak najszybciej zdiagnozowac bo jak ogladalam film to naprawdę, aż cięzko patrzec jak kot sie męczy.
Wiem, że Soni koty sa dobrze diagnozowane tam gdzie jeździ, spróbuj tam. Trzymam kciuki
: 07 lis 2012, 13:50
autor: asiek
Przeczytaj o objawach poszczepiennych :
http://www.ema.europa.eu/docs/pl_PL/doc ... 067389.pdf
zdrówka dla kici <ok>
: 07 lis 2012, 14:46
autor: asiak
Biedny kiciuś
Życzę zdrówka <ok>
: 07 lis 2012, 17:43
autor: DjDario
Dziś wracam po pracy do domu i się ucieszyłem bo kot jakby zaczynał odzyskiwać apetyt i utykanie jest znacznie mniejsze niż do tej pory. Ojjj wolę nie zapeszać, ale byłbym szczęśliwy gdyby jego stan powrócił do dawnej formy. Dziękuję Wam wszystkim za porady i uwagi, pozdrawiam serdecznie i będę dalej bacznym okiem obserwował kota.
: 07 lis 2012, 18:41
autor: asiak
Obyś miał rację <ok>