asiunia0312 pisze:
Co ta biedna kruszynka zrobiła, że musi patrzeć na świat przez kraty? :-P
Mój brat, kiedy zobaczył kraty stwierdził, że pewnie w niedługim czasie odwiedzą nas obrońcy praw zwierząt i będziemy musieli się gęsto tłumaczyć. <lol>
Teraz mamy okratowane 4 okna i tak już chyba zostanie, bo resztę bardzo sporadycznie otwieramy. Problem będę miała w niedzielę. Dwa z okratowanych okien widać z tarasu moich rodziców, do których akurat przyjeżdża moja babcia. Nie pytajcie mnie dlaczego od stycznia ukrywamy przed nią, że mamy Tiffankę. Tak musi być i już

. Jak babcia zobaczy kraty, to zaraz zacznie coś podejrzewać, bo to taki Sherlock. Mimo, że już dawno skończyła 80 lat, to power jeszcze ma ogromny i może być

. Dlatego mój mąż wymyślił, że powiemy, że kuna grasuje, a że wszyscy panicznie się jej boimy

, to wstawiliśmy kraty <lol>. Kocham moją babcię ogromnie, ale gdybym spisała te wszystkie akcje, które robimy (caluteńka rodzina robi) żeby oszczędzić sobie nieprzyjemnych sytuacji, to wszyszłaby z tego niezła komedia <lol>