Strona 18 z 44

Re: Królowa Coco (?) i cała reszta

: 16 gru 2012, 23:21
autor: wb_płock
super fotki.

my też trzymamy kciuki za sterylkę <ok>

Re: Królowa Coco (?) i cała reszta

: 17 gru 2012, 00:50
autor: Duśka
to i ja trzymam kciuki żeby sterylka przeszła niezauważenie zwłaszcza zwłaszcza kici .
Miło patrzeć jak się zgadzają -zdjęcie przy szybie balkonowej bezcenne :)

Re: Królowa Coco (?) i cała reszta

: 17 gru 2012, 07:17
autor: Becia
Świetnie razem wyglądają. A zdjęcia przy balkonie są rewelacyjne <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Królowa Coco (?) i cała reszta

: 17 gru 2012, 08:03
autor: Sonia
Trzymam kciuki za udaną sterylkę <ok> , a zwierzaczkom posyłam mizianki za uszkami :kotek: :pies:

Re: Królowa Coco (?) i cała reszta

: 17 gru 2012, 08:07
autor: kizior
<ok> :kotek:

Re: Królowa Coco (?) i cała reszta

: 17 gru 2012, 10:54
autor: asiak
Śliczne, kochane zwierzaczki :kotek: :pies:
<ok> za sterylkę <ok>

Re: Królowa Coco (?) i cała reszta

: 17 gru 2012, 11:38
autor: Agnes
i od nas mocne kciuki <ok>

Re: Królowa Coco (?) i cała reszta

: 17 gru 2012, 13:46
autor: yamaha
Sliczne sa te wasze zwierzaki <zakochana>
I oczywiscie <ok> za spokojna sterylke.

Re: Królowa Coco (?) i cała reszta

: 18 gru 2012, 22:08
autor: Fili_B
słuchajcie ja nie wiem czy ten świat musi taki pomylony być??
<strach> <shock>
jak pisałam kastracja MIAŁA być jutro/czwartek- czekaliśmy na potwierdzenie terminu...
teraz okazuje się że:
1. nasz Pan doktor z powodów rodzinnych wyjechał z Poznania, i jednak nie wróci przed świętami (jego córka miała cesarkę, wnusio urodził się chory :(((( ) ja to rozumiem, zabieg na kocie nie jest tak ważny jak taka tragedia rodzinna /i to jeszcze przed świętami - wiecie co one nie zapowiadają się najlepiej :(
2. skoro nie będzie naszego doktora sterylizację może w czwartek zrobić jego znajoma, w innej kliniece-ale my jej nie znamy <shock>
3. zapewniał nas że możemy do niego dzwonić co z kotką po zabiegu i być w kontakcie- ale jak tu dzwonić jak on ma taką sytuację w domu trudną...i o kota zawracać głowę??
;-(
4. możemy też zabieg przełożyć na po-świętach /ale ja się boję i pytam was- teraz jesteśmy po rujce ok 10dni, rujka była baaardzo delikatna-gdyby nie tupanie i wyginanie grznietu i ogon, to nic się nie działo, nawet malutka nie zawodziła, wysypialiśmy się...ale czekac z zabiegiem? <hm> czy tak jest ekhm zdrowo?
5. iść do obcego lekarza? i oddać kotkę do cięcia w czwartek? a jak coś się stanie małej w święta? gdzie pojadę jak mojego weterynarza nie będzie na miejscu?

co robić co robić??
<strach>

Re: Królowa Coco (?) i cała reszta

: 18 gru 2012, 22:17
autor: Fili_B
na pocieszenie sobie i żeby w końcu się świątecznie zrobiło to pokażę wam tylko jedno:
naszą cudną ozdobę na samym czubku choinki- jak TO zobaczyłam nie mogłam tego nie kupić,
czyli NASZ LESIU cudowny w wersji plastic fantastic - brokat, złoto, srebro, przepych cud malina <diabeł> <rotfl>
cały czas się śmieję do siebie jak tylko patrzę na choinkę:) arcydzieło normalnie <lol>
proszę podziwiajcie:
Obrazek