CMQ pisze:Dex z jednej strony przejął się rolą brata i odstąpił Miltonowi ulubione miejsce na kanapie, z drugiej zaś zaczepia go nieustannie. Noc była pełna przygód <rotfl>
Mam nadzieję, że te zaczepki to tylko takie do zabawy były
CMQ pisze:Dex też był bardzo wycofany w hodowli, przynajmniej przy nas. Zobaczymy jak będzie z Miltonem, ja nie tracę nadziei, czytałem że takie coś może potrwać więc się nie stresuję.
Dexter to się pierwszy pchał na kolanka Co teraz pieknie widać na zdjęciach jak śpi na rękach <zakochana>
Milton przyjechał wczoraj, więc ma jeszcze czas, żeby się aklimatyzować. Będzie dobrze <ok>
Gratulacje czarny kot to podstawa !
Mam ten sam komplet kolorystyczny
Jestem pewna ze wszystko będzie ok, w końcu to braciszek i zapach tez znany.
Bardzo się z wami ciszę <ok>
Chłopaki trochę się kotłują, nic poważnego, krzywdy sobie nie robią, sierść nie lata. Wszystko dzieje się z inicjatywy Dexa, który w formie zabawy chyba skacze na Miltona i zaczynają się zapasy i podgryzanie. Jedyne co mnie martwi to to, że Milton jest w defensywie i chyba nie do końca podoba mu się ta zabawa, powarkuje, fuka, tuli uszy, trochę miauczy. Ale zaraz potem schodzą się, nawołują i reagują na siebie. Potrafią się o siebie otrzeć, Dex daje Miltonowi przestrzeń, czasami podejdzie by go polizać. Zrobili spory postęp od Niedzieli. Moje pytanie brzmi czy to wszystko co opisałem jest OK i czy to jest jeszcze zabawa? Jak wspomniałem to dość spontaniczne zapasy i podgryzanie ale nie dostrzegam tam wrogości.
Nie mówię o sytuacjach, kiedy nie ma Was w domu, lub śpicie , ale skoro opisujesz sytuację, to byłeś jej świadkiem. Dex podgryza Miltona, ktory jak opisałeś kuli uszy, fuka itp. po prostu się boi rezydenta. To nie jest zabawa.