Strona 18 z 52

Re: Nasz Britek

: 06 sty 2014, 13:21
autor: Julcik
CMQ pisze:Dex z jednej strony przejął się rolą brata i odstąpił Miltonowi ulubione miejsce na kanapie, z drugiej zaś zaczepia go nieustannie. Noc była pełna przygód <rotfl>
Mam nadzieję, że te zaczepki to tylko takie do zabawy były ;-)
CMQ pisze:Dex też był bardzo wycofany w hodowli, przynajmniej przy nas. Zobaczymy jak będzie z Miltonem, ja nie tracę nadziei, czytałem że takie coś może potrwać więc się nie stresuję.
Dexter to się pierwszy pchał na kolanka :) Co teraz pieknie widać na zdjęciach jak śpi na rękach <zakochana>
Milton przyjechał wczoraj, więc ma jeszcze czas, żeby się aklimatyzować. Będzie dobrze :ok: <ok>

Re: Nasz Britek

: 06 sty 2014, 15:03
autor: annart
Gratulacje
:radocha: czarny kot to podstawa ! :kotek:
Mam ten sam komplet kolorystyczny :-D
Jestem pewna ze wszystko będzie ok, w końcu to braciszek i zapach tez znany.
Bardzo się z wami ciszę <ok>

Re: Nasz Britek

: 06 sty 2014, 15:36
autor: Beate
Piękny węgielek :-)
Za szybką aklimatyzację i miłość ,a przynajmniej tolerowanie się kociaków <ok> <ok> <ok>

Re: Nasz Britek

: 06 sty 2014, 17:44
autor: MoniQ
Brawo, piękne połączenie rodziny :)
Kciuki za jak najszybsze dotarcie się braci :) <ok>

Re: Nasz Britek

: 07 sty 2014, 13:02
autor: CMQ
Chłopaki trochę się kotłują, nic poważnego, krzywdy sobie nie robią, sierść nie lata. Wszystko dzieje się z inicjatywy Dexa, który w formie zabawy chyba skacze na Miltona i zaczynają się zapasy i podgryzanie. Jedyne co mnie martwi to to, że Milton jest w defensywie i chyba nie do końca podoba mu się ta zabawa, powarkuje, fuka, tuli uszy, trochę miauczy. Ale zaraz potem schodzą się, nawołują i reagują na siebie. Potrafią się o siebie otrzeć, Dex daje Miltonowi przestrzeń, czasami podejdzie by go polizać. Zrobili spory postęp od Niedzieli. Moje pytanie brzmi czy to wszystko co opisałem jest OK i czy to jest jeszcze zabawa? Jak wspomniałem to dość spontaniczne zapasy i podgryzanie ale nie dostrzegam tam wrogości.

Re: Nasz Britek

: 07 sty 2014, 13:23
autor: Miss_Monroe
Nie wolno pozwalać na podgryzanie, należy rozdzielać koty. To jest "zabawa" tylko dla jednej, silniejszej strony.

Re: Nasz Britek

: 07 sty 2014, 13:30
autor: CMQ
Siłą rzeczy gdy nie ma nas w domu lub śpimy to się nie da. Poza tym - nie ma problemu, będziemy wkraczać.

Re: Nasz Britek

: 07 sty 2014, 13:34
autor: Miss_Monroe
Nie mówię o sytuacjach, kiedy nie ma Was w domu, lub śpicie ;-)) , ale skoro opisujesz sytuację, to byłeś jej świadkiem. Dex podgryza Miltona, ktory jak opisałeś kuli uszy, fuka itp. po prostu się boi rezydenta. To nie jest zabawa.

Re: Nasz Britek

: 07 sty 2014, 13:36
autor: jasminka
Ja przez pierwsze tyg w nocy rozdzielałam koty mały spał z synem w pokoju a reszta wszędzie :-) tylko nie tam gdzie mały

Re: Nasz Britek

: 07 sty 2014, 13:43
autor: CMQ
CMQ pisze:Siłą rzeczy gdy nie ma nas w domu lub śpimy to się nie da. Poza tym - nie ma problemu, będziemy wkraczać.
Jasna sprawa, opisuję to co widziałem a martwi mnie to, czego nie widzę a tym samym nic nie mogę z tym zrobić. To się z czasem skończy?