Strona 18 z 85

Re: Lili

: 26 lut 2014, 08:47
autor: mogg
kot zdecydowanie czuje się lepiej , jest bardziej kontaktowy i ruchliwy. Lila w nocy zrobiła troszkę kupki- ale to jest ok 4 cm.
Właśnie ubieram się i wychodzę do weterynarza. Dam znać jak wrócę .
Nie było żadnych wymiotów :)
Ogólnie dzisiaj dużo dużo lepiej wygląda niż wczoraj.
Lęcę na autobus , jak wrócę to napiszę jak sytuacja wygląda.

Re: Lili

: 26 lut 2014, 08:51
autor: atomeria
Będzie dobrze <ok> <ok> <ok>

Re: Lili

: 26 lut 2014, 09:33
autor: Zosiak
A to calkiem pozytywne wiesci z samego rana! Idzie ku dobremu!
Kciukasy dalej pozaciskane <ok> <ok> <ok>

Re: Lili

: 26 lut 2014, 09:34
autor: Beate
Czekamy na dobre <ok> <ok> <ok> wieści

Re: Lili

: 26 lut 2014, 10:13
autor: Audrey
Już jest lepiej. Super. Czekamy na wieści. Będzie dobrze. :kotek:

Re: Lili

: 26 lut 2014, 11:23
autor: Mago
Trzymam kciuki za koteńkę! :kotek: i przyznaję, że dziwię się mocno dlaczego od razu nie zrobiono kotu prześwietlenia czy usg. Na co tu czekać <shock>

Re: Lili

: 26 lut 2014, 12:14
autor: mogg
Więc wracamy od weterynarza , Lila miała robione usg i jelito jest powiększone. Ale jest poprawa od wczoraj bo to coś w brzuszku się troszkę przemieściło w tą prawidłową stronę i zmniejszyło, dostała leki i walczymy by wyszło naturalnie. Jutro znowu do kontroli.
Dzisiaj mam najpierw podać wodę i obserwować czy będzie wymiotowała następnie dać co 2h po łyżeczce karmy i obserwować cały czas co w kuwecie i czy są wymioty .

Wczoraj nie zrobiliśmy usg ani prześwietlenia bo kolega który mnie zawiózł i przywiózł miał samochód ( auto służbowe) tylko od 10.30-12 a by zeszło duuużo dłużej (wczoraj kot był w strasznie złej formie) i się śpieszyło a było bardzo zimno a ja nawet kocyka nie miałam żeby ją owinąć żeby samej nawet wracać do domu, a nie z Nim.
Dzisiaj już przygotowana, Lila opatulona - mogłyśmy siedzieć ile wlezie.
Lila napiła sie troszkę wody i łasi się i mruczy - jest postęp .
Generalnie operacja to ostateczność będziemy próbować aby Lila to wydaliła naturalnie :)
Jestem zdecydowanie lepszej myśli niż wczoraj. Przez chwilę było jeszcze podejrzenie że to węzły chłonne ( co by było bardzo poważne) ale usg rozwiało wątpliwości i całe szczęście okazało się że to nie to.
I na pewno to nie jest tektura bo kot wypróżniał się potem także możecie Wy być spokojne o Wasze małe puszyste kuleczki :)

Re: Lili

: 26 lut 2014, 12:57
autor: Zosiak
No to jest postep! Niech sie to cos dalej porusza w dobrym kierunku!!!
Trzymam dalej kciuki - niech Lila zostanie w dobrym nastroju i ladnie reaguje na kazda porcje jedzonka <ok>
Glaski dla malenkiej! :kotek:

Re: Lili

: 26 lut 2014, 13:16
autor: atomeria
to nadal <ok> <ok> <ok>

Re: Lili

: 26 lut 2014, 13:31
autor: Beate
Za zdrowego koopala z tym czymś <ok>