Bedzie dobrze!!
Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja
- Zosiak
- Posty: 841
- Rejestracja: 24 maja 2013, 15:16
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Basel - Szwajcaria
Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja
Trzymam kciuki za pomyslna kastracje i bezproblemowe znalezienie jajeczka. <ok>
Bedzie dobrze!!
Bedzie dobrze!!
- Fusiu
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6671
- Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
- Płeć: kobieta
- Skąd: Nowy Sacz
Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja
Trzymam kciuki za bezproblemowa kastrację. Uszy do góry. Na pewno wszystko pójdzie dobrze!
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja
Kciuki mocno zaciskam <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
- Kasik
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5350
- Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
- Płeć: kobieta
- Skąd: Szczecin
Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja
My też <ok> <ok> <ok>
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja
To może moja wetka miała po prostu więcej szczęścia, bo ona mówiła, że u psów to koniecznie trzeba wyciągać, u kotów nie miała powikłań, bo często to zostawione jądro zanikało. Ale oczywiście usuwa je najczęściej i tak, bo jeśli nie zaniknie, to kot znaczy i zachowuje się jak normalny, płodny kocur, więc wyciąga te jądra tak czy inaczej, tylko zawsze najpierw lokalizuje położenie na USG.komunikacja24 pisze:Dorszka powiedział mi właśnie,że nowotworzeją i to dość często się zdarzyło w jego karierze..to już zgłupiałamDorszka pisze:U kotów akurat nie nowotworzeją (u sów, faktycznie tak, i to szybko), ale nie można go zostawić, bo Puchaty nadal będzie zachowywał się, jak "pełnojajeczny" kocur, nadal będzie skakał na Raje, i może nawet zacząć znaczyć.komunikacja24 pisze:Moze być tak,że trzeba będzie rozcinac brzuch i go szukać![]()
Ja się nie znam i zapytałam czy nie można zostawić tego jajka ale wet odparł,że maja one tendencję do powstawania nowotworu potem....
Odradzałabym natomiast szukanie jądra po omacku, proszę zrobić USG i je zlokalizować, żeby lekarz wiedział, gdzie go szukać.
To będzie operacja z otwarciem jamy brzusznej, więc jak kastracja kotki, ze wszystkimi następstwami - dłuższa narkoza, rana pooperacyjna, szwy, itp.
- Szopi
- Hodowca
- Posty: 1322
- Rejestracja: 20 lis 2010, 23:34
- Hodowla: Mikołówka*Pl
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Kt.
Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja
Jak pisałam wcześniej, nasz Rudy miał taki zabieg, ba nawet oba jądra nie zeszły, a przyszedł do nas już jako prawie dorosły kocur, mimo to zabieg był sprawny, fakt dłuższa narkoza, ale ranka była mikroskopijna i kocuro doszedł do siebie mimo wszystko znacznie szybciej niż moje dziewczyny po zabiegach, acz to pewnie sprawa indywidualna, zależy gdzie się skubane pochowały i od samego weta, tak jak z każdą kastracją, czy innym zabiegiem.Dorszka pisze:To będzie operacja z otwarciem jamy brzusznej, więc jak kastracja kotki, ze wszystkimi następstwami - dłuższa narkoza, rana pooperacyjna, szwy, itp.
Będzie dobrze, forumowe ciotki trzymają kciuki <ok>
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja
Szpi, przecież ja nie mówię, że nie będzie dobrze, ale przygotowanym trzeba być na każdą ewentualność, że rana mikroskopijna nie będzie, że trzeba będzie założyć kubrak lub kołnierz. Może nie trzeba będzie, i wtedy wszyscy będziemy się cieszyć, ale przygotować się trzeba na wszystko, a już na pewno na sytuacje trudną; to, co piszę, nie ma służyć straszeniu, a po prostu dobremu przygotowaniu się do zabiegu. Nie wiadomo, na jakie trudności natknie się lekarz, czasami jądro leży tuż pod powłokami, w pachwinie, i faktycznie wyciągnięte jest błyskawicznie, a niekiedy trzeba "grzebać", i mikroskopijne nacięcie nie wystarczy.
A że będzie dobrze, to nie ulega wątpliwości
A że będzie dobrze, to nie ulega wątpliwości
- Szopi
- Hodowca
- Posty: 1322
- Rejestracja: 20 lis 2010, 23:34
- Hodowla: Mikołówka*Pl
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Kt.
Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja
Wiem, wiem Dorszko. Każdy zabieg niesie za sobą jakieś ryzyko, tak to już z tymi futerkami, poza tym, usg wiele wyjaśni, tak jak pisałam to sprawa indywidualna, moja dziewczyny po wczesnej kastracji, przeprowadzanej przez tego samego weta, tego samego dnia - jedna śmiga chwilę po powrocie do domu, druga leżała plackiem prawie dwa dni.
I ja się wcale, a wcale nie dziwię komunikacji24, że się martwi, bo to uzasadnione, sama kiedyś nie raz dzwoniłam do weta z paniką, że koniec świata idzie, bo mi kot cały dzień śpi <oops> więc z pewnością coś mu dolega, na co wet reagował dość grzecznie, mówiąc, żebym go obudziła i dała smakołyk, choć pewnie po rozłączeniu parskał śmiechem, że mu tu taka baba głowę zawraca...
I ja się wcale, a wcale nie dziwię komunikacji24, że się martwi, bo to uzasadnione, sama kiedyś nie raz dzwoniłam do weta z paniką, że koniec świata idzie, bo mi kot cały dzień śpi <oops> więc z pewnością coś mu dolega, na co wet reagował dość grzecznie, mówiąc, żebym go obudziła i dała smakołyk, choć pewnie po rozłączeniu parskał śmiechem, że mu tu taka baba głowę zawraca...
- komunikacja24
- Posty: 266
- Rejestracja: 13 sty 2014, 22:11
- Płeć: kobieta
- Skąd: Legnica
Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja
Szopi pisze:Wiem, wiem Dorszko. Każdy zabieg niesie za sobą jakieś ryzyko, tak to już z tymi futerkami, poza tym, usg wiele wyjaśni, tak jak pisałam to sprawa indywidualna, moja dziewczyny po wczesnej kastracji, przeprowadzanej przez tego samego weta, tego samego dnia - jedna śmiga chwilę po powrocie do domu, druga leżała plackiem prawie dwa dni.
I ja się wcale, a wcale nie dziwię komunikacji24, że się martwi, bo to uzasadnione, sama kiedyś nie raz dzwoniłam do weta z paniką, że koniec świata idzie, bo mi kot cały dzień śpi <oops> więc z pewnością coś mu dolega, na co wet reagował dość grzecznie, mówiąc, żebym go obudziła i dała smakołyk, choć pewnie po rozłączeniu parskał śmiechem, że mu tu taka baba głowę zawraca...
- Betuś
- Posty: 4042
- Rejestracja: 21 sty 2014, 20:44
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Łódź
Re: Ducati Szkrabek*PL vel Puchaty i Raja
Szopi... A myslalam, ze ja panikuje.
