Strona 18 z 25

Re: Voldemort i Sméagol

: 25 sie 2014, 10:40
autor: anka.1984
Dziękuję bardzo.

Widzę, że jest w promocji nawet :D
W międzyczasie znalazłam taki hamak na allegro, ale za ponad 80 zl i w dodatku z jakimś ciapatym motywem <kciukwdół>
A ten Twój pasuje idealnie do koloru mojego drapaka :D

Re: Voldemort i Sméagol

: 29 sie 2014, 12:32
autor: Margo
Hej :-)
Chłopaki są super ! Teksty też, naczytałam się.
My mieszkamy z bliźniakami Cornish Rex - brat z siostrą, no trochę więcej futerka mają.
Sfinksy są milusie w dotyku, porównałabym do zamszu tylko bardziej delikatne.
Pozdrawiam

Re: Voldemort i Sméagol

: 01 wrz 2014, 00:33
autor: NutkaBri
Takie brzydkie,że aż ładnne <suchy> <ok>

Re: Voldemort i Sméagol

: 01 gru 2014, 21:33
autor: Corsini
Dawno nas nie było, a kociakom się pogorszyło :(

Czarnego sam załatwiłem kupując kabanosy (Vitakraft) jako nagródkę. Z jednej strony wiadomo że żarcie śmieciowe, z drugiej jednak jak człowiek coś niezdrowego a dobrego zje "od święta" to też można przymknąć oko. Po połowie kabanosa dostał silnej alergii w postaci wysypki na całym ciele i musiał przyjąć sterydy.

Niestety biały ma gorzej. Średnio raz dziennie dostaje skurczu łapy i dzisiaj po lekkiej narkozie na RTG wyszła wada budowy stawu biodrowego. Leczenie objawowe. Ma płytką panewkę stawu na jednej łapie i jak za bardzo się rozciągnie to czuje ból i dostaje skurczu. Niestety sfinksa ciężko uspokoić i poprosić żeby nie biegał jak szalony, albo żeby tak bardzo się nie przeciągał :(

Re: Voldemort i Sméagol

: 01 gru 2014, 22:37
autor: jasminka
To młode koty wysypkę zlikwidujesz dzięki wyłapaniu co im szkodzi,jesteś z Warszawy dziewczyny polecały tam dobrego dermatologa trzymam kciuki za łysolki <ok> <ok> :kotek:

Re: Voldemort i Sméagol

: 01 gru 2014, 22:54
autor: Corsini
Wysypka była od kabanosa, już przeszła.

Re: Voldemort i Sméagol

: 01 gru 2014, 23:05
autor: Miss_Monroe
Tylko, że my niezdrowe jedzenie jemy na "swój rachunek", mamy wybór i liczymy się z konsekwencjami jakie z tego płyną. Natomiast zwierzęta nie mają wyboru, są zdane na Nas. Nie warto podawać takich "przysmaków", na rynku jest tyle wartościowych przysmaków, że bez problemu można znaleźć coś o dobrym składzie, co Naszym zwierzakom będzie wychodziło na zdrowie :-) Spróbuj liofilizowanych przysmaków Thrive czy Cosmy.
W sprawie tej wady budowy stawu biodrowego lekarz nic więcej nie zalecił? Trudno kotu zabronić biegać :kotek:

Re: Voldemort i Sméagol

: 01 gru 2014, 23:47
autor: Corsini
Na codzień jedzą przysmaki liofilizowane. Zresztą kto się spodziewał że kot dostanie takiej alergii po małym kawałku kabanosa. Mniejsza z tym. Było minęło, będą jadły suszone mięcho i krewetki bo smaczne i nie uczula.

Biały niestety przeżywa powtórkę sprzed kilku miesięcy - bardzo ciężkie wybudzanie po narkozie. Czeka mnie noc nieprzespana bo trzeba go pilnować.
Zlecenie jest takie że przez tydzień podawać niesteroidowe leki przeciwzapalne żeby zwalczyć zapalenie zapewne szalejące w nadwyrężonym stawie, a dalej leczenie objawowe - jak po czasie zacznie bardziej dokuczać to znowu leczenie stanu zapalnego i tak w kółko. Zdjęcie i diagnoza u ortopedy. Narkoza konsultowana z anestezjologiem specjalizującym się w tej rasie. Niestety ale sfinksy źle to znoszą, ten osobnik jeszcze gorzej. Jest u nich duże ryzyko hipotermii. Narkoza była konieczna żeby całkowicie rozluźnić mięśnie do zdjęcia.

Re: Voldemort i Sméagol

: 01 gru 2014, 23:59
autor: Dorszka
A czy nie byłoby lepiej w tej sytuacji przeprowadzić operację stawu? Czy lekarz mówił coś na ten temat, czy takie postępowanie nie jest możliwe?

Re: Voldemort i Sméagol

: 02 gru 2014, 00:38
autor: Corsini
Przy obecnym lekkim stanie chorobowym leczenie chirurgiczne byłoby bardziej szkodliwe. Na razie mamy nadzieję że leki zlikwidują stan zapalny i zniknie bolesność. Z biegiem czasu zapalenie jednak powróci. Trzeba mierzyć częstotliwości występowania kolejnych dolegliwości i jak się zaczną zwiększać to będzie oznaczać postępujące zwyrodnienie stawu i wtedy przyjdzie pora na rozważanie dalszego leczenia.