Strona 18 z 20

: 18 wrz 2010, 08:47
autor: Nina
wszystkiego naj, naj, naj dla Budynia :)!

Plusz

: 14 lis 2010, 23:18
autor: cruk
Budyń jest kotem zimowym chociaż pogoda za oknem na to nie wskazuje. Ale może wie o czymś, o czym my nie wiemy.

Przestał sypać włosem, jak miał wczesną jesienią w zwyczaju i zaczął się pluszyć :-) Wypluszał tak, że mam czasem wrażenie, że gdy się porusza, podszerstek kroi się jak kremowy sernik (szczotkujemy, delikatnie ale szczotkujemy).

Pozdrawiamy zapracowani i zalatani, przepraszajac za rzadka obecnosc.

Patrycja i Budyń

PS. przepraszam za jakość zdjęć, wszystkie z komórki (zwykle pod ręką)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

: 15 lis 2010, 14:59
autor: gosiaczek8807
No i pięknie!
Pluszak <zakochana>

: 15 lis 2010, 15:32
autor: dagmara
Super!

: 15 lis 2010, 16:21
autor: maga
Budyń sernikowy to jest to <ok>

: 15 lis 2010, 18:07
autor: mimbla
Dla mnie nadal jest Bradem Pittem <lol>

: 15 lis 2010, 21:30
autor: Kamiko
Ofutrzony na maxa Budyń to dopiero jest radość głaskania :-)

: 19 lis 2010, 17:21
autor: cruk
Ofutrzony Budyn wreszcie nie sypie futrem jak potrafil latem/wczesna jesienia i czysta przyjemnosc go mietolic ;-))))

no i kawal kota sie z niego zrobil, nie wiedziec kiedy ;-) wreszcie wyglada jak BRI-miś :-)

Udal nam sie kocur sernikowy, bo ma cudny charakter i nie zamienilabym BRI na zadne inne koto. Raz BRI zawsze BRI ;-D

Jak zgubiłam kota

: 20 gru 2010, 17:30
autor: cruk
Wpadiśmy wczoraj po południu do domu, zamieszanie, dzieciaki się rozbierają, małż biega, koty szczęśliwe kręciły się pod nogami. Któreś z nas wybiegło do sąsiada na sekundę, pobiegło do samochodu, zawiesiliśmy na drzwiach stroik, potem szybko kąpanie, spanie. Rano zwykły poranny rozgardiasz, ale jednak coś się nie zgadza. Jedno rozdarte prześcieradło pod miskami, a drugie?! Próbowaliśmy sobie przypomnieć kto i kiedy ostatni raz widział Budynia. Zaczęliśmy szukać po całym mieszkaniu, w szafach, szafkach, skrytkach. No ale co jak co, micha zawsze kota przyciągała, szczególnie poranna. Coś mnie tknęło i otworzyłam drzwi wejściowe. Przez ledwo-szparę wsmyrgnął się nastroszony Budyń... AAAAAaa!! Kot nocował CAŁĄ NOC na kaltce?!? Sam?! Bez ciepełka, łóżka, michy?! A gdyby polazł gdzieś, w dół, w górę?!

Obrazy na nas nie było, ale do domu wsmyrgujemy się jak partyzant, jak kot-partyzant.

: 20 gru 2010, 18:20
autor: Sonia
No to się trafiła przygoda Budyniowi, biedny sam na korytarzu, nic dziwnego, że jak mu otwarli to jak perszing wparował do domu <mrgreen> Całe szczęście, że nikt go nie porwał na jakiś prezent gwiazdkowy. Wymiziaj Biszkopcika ode mnie :kotek: