Strona 18 z 171
Re: moja lilka
: 15 sty 2016, 23:30
autor: Kirara
Oj wiem co to znaczy choroba kota i złe wieści na jej temat aż za dobrze

Nadal mam to w sobie na świeżo
Mam nadzieje, ze Twojej kici szybko sie polepszy po nowych lekarstwach! Trzymam kciuki! Oby szybko doszła do siebie!

Re: moja lilka
: 16 sty 2016, 08:09
autor: agniecha
Jak czuje się dzisiaj Lilka ? Konsultowałaś to z innym lekarzem ? Ja pokazałabym te wyniki i leki które tam są komuś innemu , może inny wet powie coś więcej . Przydałaby się Dorszka , ale Ona zdaje się wyjechała

Trzymaj się dzielnie i mam nadzieję , że masz obok kogoś kto Cię wspiera , bo to także dla Ciebie trudny czas. Głaski dla malutkiej

Re: moja lilka
: 16 sty 2016, 10:29
autor: Kamila
ja sprawdzałam w necie co to za lekarstwa są. 2 pierwsze (ten drugi to steryd) mają bardzo szerokie spektrum działania związane gł ze stanami zapalnymi różnych układów a nawet skóry, a ten ostatni, typowo zwierzęcy, jest na niewydolność wątroby i podaje się go także gdy zwierzak długo nie przyjmuje pożywienia. Nic nie było o pasożytach ale może mimo wszystko pomogą, skoro tak zróżnicowane są. Z tego co zrozumiałam Fado nie ma możliwości skonsultowania wyników z innym wetem, bo jej okolicy tylko jeden jest od małych zwierząt, ale może wyślij te wyniki do jakiejś kliniki z prośbą o konsultację.
Tak mi szkoda Lilusi, że się męczy, cały czas trzymam kciuki i wierze, ze mała wyzdrowieje.
Re: moja lilka
: 16 sty 2016, 11:19
autor: fado123
hej, lilka jest dzis znowu u wet, dostaje nadal kroplowke,bo wciaz nie je ,w poniedzialek bedzie miala robiona jeszcze raz morfologie, czy potas nie spada, jezeli nie bedzie poprawy po kilku dniach, to bede szukac innych weterynarzy ,mam nadzieje ze jej przejdzie,bo nie moge patrzec jak sie meczy,plakac mi sie chce
Re: moja lilka
: 16 sty 2016, 12:17
autor: ozon
Jeśli dobrze liczę, Lilka zachorowała tuż po Nowym Roku, czyli to już ponad dwa tygodnie. Gdyby to był mój kot, szukałabym innego weta JUŻ, choćby po to, żeby się skonsultować.
Mam nadzieję, że pani Dorotka zajrzy tutaj po powrocie i coś doradzi.
Kciuki za Lilkę mocno zaciskam. Trzymaj się mała i zdrowiej!
Re: moja lilka
: 16 sty 2016, 12:46
autor: yamaha
I ja kciukow nie puszczam <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
Bardzo mi sie to nie podoba

Re: moja lilka
: 16 sty 2016, 12:59
autor: Mago
Dorszka najprawdopodobniej zajrzy do komputera dopiero w niedzielę wieczorem, a nie wykluczone, że dopiero w poniedziałek.
Przykro mi, że koteczka choruje, bardzo to wszystko brzmi poważnie.
fado123 taka moja propozycja, spisz sobie na kartce, jak wygląda cała sytuacja koteczki, znaczy kiedy wystąpiły pierwsze objawy i jakie one były i jak dalej było prowadzone leczenie, najlepiej z datami, jak to będziesz mieć ogarnięte to łatwiej Ci będzie poprosić innego weta o konsultacje, możesz też wpisać to w wątku Lilki, łatwiej będzie coś doradzić jak wszystko będzie opisane w jednym poście, bo na przestrzeni takiego czasu trudno temat ogarnąć, może coś komuś rzuci się w oko.
Trzymam kciuki za zdrowie koteczki.
Re: moja lilka
: 16 sty 2016, 13:12
autor: gloria
Trzymam mocno kciuki za zdrowie Lilki!
Re: moja lilka
: 16 sty 2016, 14:10
autor: fado123
ok wiec tak, zaczelo sie 2stycznia wtedy zauwazylam ,ze przestala jesc ,4stycznia bylam u wet dostala zastrzyk (wrzuce zdjecie co dostala bo nie moge sie odczytac)
byl dzien poprawy,bo zaczela jesc,pozniej znowu przestala, 8 stycznia dostala kolejny zastrzyk i kroplowke,a ja zaczelam jej podawac antybiotyk w tabletkach,i znowu poprawa byla na 2 dni ,potem znowu przestala jesc i spac cale dnie ,14 stycznia pobrali jej krew i dostala kroplowke,15stycznia znowu kroplowka,i antybiotyki w zastrzyku dzis bylo tak samo ,kroplowka i zastrzyk ,do tego ja jej podaje od wczoraj te antybiotyki w tabletkach, jutro jedziemy na kroplowke w zastrzyku to by bylo chyba tyle,mysle ze nic nie pominelam jak za 3 dni nie bede widziec poprawy to szukam innego weterynarza
aha i 4 stycznia dostala jeszcze tabletke na odrobaczenie

Re: moja lilka
: 16 sty 2016, 14:12
autor: Truskawka
Jesteś ze śląska, dałabyś radę dojechać do Dąbrowy Górniczej? Ja swoje purchawki leczę u doktor Milanowskiej, bardzo spokojna i mądra kobieta. Nie chodzi tylko o sprzęt, czy laboratorium, ktoś mądry musi to wszystko zebrać do kupy.
Jeśli kotka dostaje antybiotyk i steryd to silne połączenie. Miała robione USG, albo prześwietlenie klatki piersiowej?