Prawie laptopa nie włączam, praca, praca, koty, koty.. i ostatnio chyba odsypianie

ale już spróbuję coś nadrobić
Koteczki już chyba w miarę się dogadują, a samo dokocenie przebiegło bez większych wojen (chociaż jakieś się zdarzały..). Wiedziałyśmy jak będzie, przygotowane byłyśmy (no może najmniej na te oczy rezydentki wpatrzone, pytające o co chodzi?

) Jeszcze mnie dopadła choroba, gorączka..

Też sobie grypa termin wybrała

Na szczęście moja siostra ogarniała, nie zaraziła się ode mnie, więc
Ale ja miałam jakieś zdjęcia wstawić.. Na szybko zrobione.. Ale niedługo może więcej światła i sposobności dopisze
I w imieniu koteczków dziękuje za wszystkie miłe słowa
Oreo
Belluszka
I.. razem..
I w imieniu koteczków dziękuje za wszystkie miłe słowa