Strona 18 z 89

: 13 gru 2010, 08:15
autor: kizior
tutaj także kciukamy :kotek:

: 13 gru 2010, 08:21
autor: Sonia
Dorszko podziwiam Cię jestś wspaniałym hodowcą. Smutno bardzo, że nie udało się w komplecie zostać ;-( Teraz trzymam mega wielkie kciuki, żeby już wszystkie kociaczki zostały i zdrowo przybierały <ok> :kiss:

: 13 gru 2010, 08:47
autor: Dorota
ciekawe jak noc minęła u Myszek ? :-|
myślami ciągle przy Was jesteśmy :kiss:

: 13 gru 2010, 08:54
autor: Agnieszka7714
Oczywiście trzymamy kciuki, oby maleństwa i mamusia doszły do siebie. Współczujemy straty, a tobie Dorszko gratuluję zachowania i doświadczenia. Jesteś niesamowita.

: 13 gru 2010, 09:03
autor: Gosia i Ira
Dorotkom trzymam kciuki za całą gromadkę i za Ciebie jesteś wspaniała <aniołek>

: 13 gru 2010, 09:15
autor: kesja
ogromne kciuki trzymam za kocieta i za Was

: 13 gru 2010, 09:33
autor: Dorszka
Na razie jesteśmy w komplecie, czarnulek słaby, ale niewiele utracił, przysysa się samodzielnie i wisi przy cycu, chociaż widzę, że mało wysysa mleka. Ale coś sobie zawsze uciągnie.

Dziś kolejna wizyta i dawka leków, chłopak cały czas walczy, podąża za matką, która jest okropna, układa się w pozycjach nie do przyjęcia, muszę ją rozciągać. Kremowy wiercipięta się wkręca z każdej pozycji, czarnulkowi doopkę podtrzymuję, ale sam przechodzi na przykład na drugą stronę mamy, jeśli tej przyjdzie do głowy zmienić bok i wystawić się do niego tyłem. Sam się też "przypina" - oczywiście staram się go ochraniać, ale dziś rano poobserwowałam, jak sobie radzi sam, i ku mojej radości przyssał się bez mojej pomocy, waga pokazała, że wyssał 1 albo dwa gramy - ten drugi gram przeskakiwał, więc pewnie było coś pomiędzy.

Cieszy mnie też pozycja przy cycu, łapki do góry, i rano nawet pedałowanie krótkie było.

Zobaczymy, może jakoś chłopak wytrzyma. Urodził się duży i silny, więc może da radę.

Kremuś jak smok, dziś podskoczył do 136, mam nadzieję, że dla niego już będzie bezpiecznie. Oczywiście też dostanie leki, ale myślę sobie, że on jednak wyjdzie na prostą.

Kadarki, dokładnie to samo sobie zanotowałam w głowie na przyszłość - jeśli jeszcze kiedyś przytrafi mi się taki kolor wód, obumarłe łożysko czy kociak, nieważne, jaki będzie stan kociąt, od razu wdrożymy antybiotyk.

: 13 gru 2010, 09:35
autor: Monika
Trzymam MOCNO kciuki za CAŁĄ gromadkę!! <ok>

: 13 gru 2010, 09:36
autor: Mago
Ciesze się bardzo, że maluszki dają radę <mrgreen>
Bardzo dzielne z nich misie :kotek: :kotek:

: 13 gru 2010, 09:44
autor: Sonia
Jak dobrze, że nadal w komplecie. Trzymaj się węgielku i ciągnij mocno. Musi być już dobrze. Trzymam nadal kciuki :ok: