Strona 171 z 530

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 04 lut 2014, 15:09
autor: asiak
O masz Ci los... jak nie jedno to drugie :-o
Żeby w nóżkę dla księżniczki nic nie było <ok>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 04 lut 2014, 15:58
autor: Agnes
Mam nadzieje, że ''poboli poboli i przestanie'', w sensie, że to nic poważnego :ok:

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 04 lut 2014, 18:30
autor: margita
trzymam kciuki za córcię ... mam nadzieję, że wszystko będzie OK <ok>
a Karmelek pewnie jeszcze po szczepieniu troszkę gorzej się czuł ... ale widać, że apetycik powraca ... :-)

u nas Bronuś z tych delikatnych (choć nie wygląda) ... zawsze gorzej znosi wszelkie szczepienia, zakłaczenia itp ... też już mam to na względzie ... zawsze strasznie panikowałam ... teraz mniej ale i tak się zawsze martwię ... <oops>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 04 lut 2014, 21:06
autor: elwiska3
Stan na froncie:

1.
Tosia u babci - po wizycie u ortopedy ( mój wujek ) w zaciszu domowym. Ma silne stłuczenie V kości śródstopia. Nawet jeśli doszło tam do jakiegoś urazu kości to zagoi się samo bez szyny czy gipsu. Nogę ma oszczędzać. Czyli moja panieneczka przedłużyła sobie ferie i do szkoły jutro nie pójdzie. Tyle że musiałam zostawić ja u Teściów żeby nie brać jutro L4 no i nie wnosić/znosić jej po schodach

2.
Karmelek zaczął jeść. Ale nie chce się jeszcze bawić. No i widziałam go parę razy jak trzepał/kręcił łebkiem. U pasa to była oznaka bólu ucha. U kota jeszcze obserwuję <oops>

3.
Moje zęby ... ech tu temat skomplikowany. Chirurg twierdzi, że zębodół goi się prawidłowo i te bóle szczęki to są od siódemki - powinna być leczona kanałowo ok 2 tygodnie po usunięciu ósemki.
Ale zwykły dentysta nie chce leczyć zęba zaraz przy nie zagojonej ranie i koło się zamyka. Dostałam antybiotyk, lek przeciwbólowy i przeciwzapalny.
Chirurg zaproponował, że może podejść ze mną do gabinetu w klinice w której pracuje i pod jego kontrola ten ząb powinien zostać wyleczony. Wolałam umówić się na jutro do mojego dentysty. Mam nadzieję , że mi pomoże <oops> <oops>

4.
Teraz to już jestem sama w domu z kotem. I z jednej strony spokój, cisza ale ... tak pusto. Napiłabym się czegoś <mrgreen> ale przy zażywaniu Tramalu chyba to niewskazane.


czyli w sumie zgodne z powiedzeniem " jak nie urok to .... przemarsz wojsk <rotfl> <rotfl> <rotfl>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 05 lut 2014, 12:32
autor: Joanna P.
Oj, Elwisko, nie masz szans się ponudzić :hug:

Niech się wszystko dobrze poukłada <ok> No i jakiegoś miłego wieczoru bez Tramalu przy :winko: ;-))

Uściski dla Tosi i głaski dla Karmelka :kotek:

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 05 lut 2014, 13:50
autor: atomeria
Tosia na pewno nie zmartwiła się dłuższymi feriami :-)
Co z tym Karmelkiem? U lenkowego Bentleya powodem trzepania głową zdaje się, że było zapalenie gardła. Może jednak iść do weta? Bo coś dzieje się na pewno :((((
<ok> <ok> <ok>
A za Twój zębodół i leczenie kanałowe osobne <ok> <ok> <ok>
Żebyś tylko po tych zębach nie musiała wątroby leczyć <strach>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 05 lut 2014, 14:00
autor: AgnieszkaP
U nas takie trzepanie głową jest też reakcją na zmianę karmy.
Elwisko, oby wszystko się u Was szybko poukładało <ok>
Coś mi się kojarzy, że Tosia jakiś czas temu nosiła gips. Dobrze, że teraz wszystko się samo zagoi :-)

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 05 lut 2014, 14:25
autor: Becia
Ojejku, ile Ci się na głowę zwaliło :((((
Kciuki za Tosię, Karmelka i Ciebie trzymam <ok> <ok> <ok>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 05 lut 2014, 14:43
autor: Jennefer
Tyle problemów na raz. Dobrze, że z córcią ok i Karmelek wrócił do siebie :kotek:

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 05 lut 2014, 15:09
autor: Zosiak
Ano to placek jest! Elwisko - ale czytam ze dzielna jestes!
Tosia ze szkoly to pewnie zbyt wiele nie straci - poczatki semestru zawsze sa organizacyjne :-?
Trzymam kciuki za nozki, brzuszki, uszka i zebiszcza <ok>
Zebyy wszystko sie pieknie poukladalo!!! :roza: