Strona 172 z 530

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 05 lut 2014, 20:24
autor: elwiska3
Dzięki dziewczyny :kiss:

Dzielna jestem bo muszę ... no i faktycznie nie mam czasu się nudzić. Chyba że w pracy <oops>

Właśnie wróciłam od Tosi - kica po domu jak mały kangur na tej jednej nodze. Po schodach na czworaka albo zjazd na pupie. Dalej na nodze nie staje ale nie ma jej spuchniętej mocno ani sinej.
Lekcji miała trochę do nadrobienia ale rano jutro z babcią odrobi. W poniedziałek już do szkoły powinna pójść 8-)
Ale jej się nie spieszy :-) :-)

Tosia miała złamaną rękę - obie kości przedramienia w 2011 roku - w sumie 5 tygodni w gipsie :-/////

Dentysta dzisiaj zaczął mi leczyć siódemkę - na razie jeszcze ból nie minął. No nic 12 znowu wizyta u stomatologa, a później 20 i 26 lutego - mama się śmieje że ja ostatnio to mieszkam w gabinecie stomatologicznym <mrgreen>

Karmelek bawi się właśnie spineczką i łebkiem więcej nie trzepał. Tylko albo znudzony albo już nie wiem co chce - chodzi za mną i miauczy. W nocy tez nie dawał spać. No ale cały dzień był wczoraj sam i dziś też.

Ech dobrze że w Porto pada bo już bym się załamała <rotfl> <rotfl> <rotfl> że tylko mnie jest źle <diabeł> <diabeł> <diabeł>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 05 lut 2014, 21:13
autor: margita
Elwisko ... dzielna z Ciebie dziewczynka ... <serce>
trzymam za Was kciuki ... <ok> <ok> <ok>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 05 lut 2014, 21:40
autor: atomeria
Elwisko, mam nadzieję, że właśnie wychodzisz na prostą. Co by tych wizyt u dentysty nie musiało być zbyt wiele <ok>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 05 lut 2014, 21:45
autor: elwiska3
W sumie to moje problemy to ... takie raczej prozaiczne są. Ot uprzykrzają życie. Ale miło mieć się z kim podzielić tym co nas gryzie i męczy .

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 05 lut 2014, 23:06
autor: Yolla
Na szczęście życie składa się w większości z prozaicznych problemów <mrgreen>
Oczywiście problemy lepiej dzielić (np na forum) niz mnożyć (bo wtedy ich przybywa <mrgreen> )
I tak na koniec to przeciez wiadomo że "po nocy przychodzi dzień a po burzy słońce"...więc napewno wszystko sie naprawi
gadam jak potłuczona albo jak po Tramalu :mimbla:
chyba powinnam iść spać :aaa:

PS mężowi Porto zazdroszczę bo uwielbiam Portugalię z Lizboną na czele

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 05 lut 2014, 23:07
autor: Miss_Monroe
Elwisko życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia :ok:

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 06 lut 2014, 08:51
autor: Sonia
I ja trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia dla Tosi i dla Ciebie <ok> <ok> <ok>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 06 lut 2014, 08:56
autor: Audrey
Wracajcie do zdrowia dziewczyny :hug: :hug:

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 06 lut 2014, 09:00
autor: ozon
Też Wam tego życzę i ściskam kciuki,żeby Twoje problemy stomatologiczne się jak najszybciej skończyły <ok> <ok> <ok>

Re: Karmelek - nasze maleństwo

: 06 lut 2014, 09:04
autor: Zosiak
Eh bo czasami trzba sobie ulzyc i pogadac. Czlowiekowi pod razu robi sie lepiej - prawda?
Trzymam kciuki, zeby wszystko sie pieknie ulozylo <ok>