Strona 173 z 538
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 07 wrz 2013, 09:05
autor: Audrey
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 07 wrz 2013, 09:07
autor: Becia
Oj, przepracował się chłopak. Taki zmęczony bidulek <serce> <serce> <serce>
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 07 wrz 2013, 09:13
autor: Julcik
Ze zdjęcia na zdjęcie Pan Kot jest coraz bardziej poważny i dostojny

Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 07 wrz 2013, 09:26
autor: Bal(oo)tica
Z chęcią zabrałabym go do pracy

przecież ludzie maja jakieś małe gadżety, maskotki na biurkach...u mnie byłby przyciskacz do papieru- Baxterek

Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 07 wrz 2013, 10:56
autor: Audrey
Przyciskacz do papieru - dobre <lol>
Wiecie co? W poniedziałek minie rok odkąd Baxterek jest z nami. I dziś o 5 rano doświadczyłam pierwszego ugniatania <serce> Dziubulek mnie ugniatał i miał przy tym tak rozbrajająca minę <serce> Później oczywiście musiałam miziac :-)
Jak my kochamy tego naszego koteńka <zakochana>
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 07 wrz 2013, 11:16
autor: kotku
Oj jak tak Baxterek udeptuje to musi być czuć na klacie <lol> Ale tak naprawdę waga kota nie ma znaczenia w obliczu tej słodyczy rozlewającej się w sercu <serce>
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 07 wrz 2013, 11:57
autor: Audrey
Zuza, najgorszy jest spacer kota po klacie i wbijanie łapek o prawie 7 kilogramowym nacisku. Ale masz rację, czym jest waga w obliczu tych kilku rozczulających chwil. <serce> Dodam, że są to jedyne chwile tak wylewnego okazywania uczuć przez Dziubula. W ciągu dnia jest ocieranie się o nasze nogi i przyzwolenie na mizianie <lol>
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 07 wrz 2013, 16:04
autor: MoniQ
Nawet sobie nie wyobrażam 7 kg na klacie, skoro trochę ponad 3 kg nacisku na dekolt oraz w okolicy pęcherza o 6 rano potrafi mnie skutecznie obudzić ;)
Zazdroszczę sesji ugniatania, może i nam się kiedyś trafi... ;)
Baxterek jest chodzącą słodyczą

<zakochana>
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 07 wrz 2013, 18:13
autor: Barlog
[quote="Audrey"]
Pomocnik :-)

Minę ma tu boską <lol>
Ja jeszcze nie zasłużyłam na ugniatanie

.
Re: Pan Kot Brytyjczyk
: 07 wrz 2013, 18:32
autor: Sonia
Nic się nie martwcie na pewno doczekacie ugniatanka. Moja Brysia po 4 latach zdecydowała się na ugniatanie i nocne mizianie <mrgreen>
Mina przy tym faktycznie obłędna. Jedynie jest to dość bolesna przyjemność, jak się zapomni obciąż pazurki <lol>