Re: Luty miesiącem Loleczka i trojaczków <3
: 22 mar 2016, 13:26
Jeśli będzie choć jedna, najmniejsza komplikacja, to wybiorę się jeszcze do właściciela kliniki. Wczoraj pana, który leczył Farcika, poprosiłam "na bok" i to jemu wygarnęłam. Wieczorem miałam wyrzuty sumienia, bo ja nie jestem tego typu człowiekiem.
Przez konsekwencje jego zaniedbania konieczna jest operacja i długotrwale podawanie leków. Za sam antybiotyk zapłaciłam 100 zł, dziś na wizycie kolejne 80 zł.. jutro operacja. To dotychczasowy wet powinien na własny koszt ratować nogę <wsciekly> <wsciekly>
Teresa rozmawiała z córkami, że jeśli ropa będzie w takim stopniu się wydzielać, być może Farcik pojedzie na kilka dni do mnie. Dziewczynki wpadły w taką histerię, że nie ma mowy, aby choć na chwilę go opuściły. To się nazywa miłość. Teresa też na samą myśl, że miałby pojechać do mnie dla dobra dzieci popłakała się. Nie spodziewałam sie, że po 2 tygodniach między nimi zrodzi się taka miłość. Wzruszające
MoniQ, AgnieszkoP
dziękuję za pieniążki
Nie dość, że płaczę za Farcika, to wzruszam się waszą dobrocią każdego dnia. Kiedyś się odwdzięczę
Przez konsekwencje jego zaniedbania konieczna jest operacja i długotrwale podawanie leków. Za sam antybiotyk zapłaciłam 100 zł, dziś na wizycie kolejne 80 zł.. jutro operacja. To dotychczasowy wet powinien na własny koszt ratować nogę <wsciekly> <wsciekly>
Teresa rozmawiała z córkami, że jeśli ropa będzie w takim stopniu się wydzielać, być może Farcik pojedzie na kilka dni do mnie. Dziewczynki wpadły w taką histerię, że nie ma mowy, aby choć na chwilę go opuściły. To się nazywa miłość. Teresa też na samą myśl, że miałby pojechać do mnie dla dobra dzieci popłakała się. Nie spodziewałam sie, że po 2 tygodniach między nimi zrodzi się taka miłość. Wzruszające
MoniQ, AgnieszkoP
Nie dość, że płaczę za Farcika, to wzruszam się waszą dobrocią każdego dnia. Kiedyś się odwdzięczę

