Czas troszkę odświeżyc wątek moich łobuzów
Urlop minąl szybko, w zasadzie ja miałam go tylko tydzien, bardzo intensywnie spedzony, przez pierwsze kilka dni z goscmi
(o czym pisałam wczesniej, Kaya i Tysonek mieli dziadkow i 10 letnia dziewczynke), ostatnue 3 dni spedzone w domu z TZ i kotkami.
Obawialismy sie tej wizyty w sensie reakcji kotków, wiecie, ze nie przepadaja za goscmi, ale ja mam naprawde bardzo
fajnych tesciow, ktorzy kotow nigdy nie mieli, ale robili wszystko zeby ich nie stresowac. Siostrzenica meza to tez fajna
i rozsadna dziewczynka, nie bylo nachalnego lazenia za kotkami i prob glaskania.
W dzien kotki odpoczywaly bo my kursowalismy poza domem. Byłam z nich naprawdę dumna,
oczywiscie jak wleciala ćma to już żadne dziadki nie byly im straszne <lol>
W tygodniu wyjechał TZ, zostalismy wiec sami, pierwsze dni dla Kayi sa zawsze trudne, bo to milość wielka,
jak już zobaczyła walizkę i pakowanie to posmutniała bidulka. Całą noc spała na walizce, rano nie chciala wstac,
tylko te biedne oczka wpatrzone w jeden punkt. Juz jest dobrez, tylko rąk do miziania mi brakuje.
Kotki raczej mają się dobrze, siersci gubią na potęgę, w zasadzie to nie wiem, dlaczego jeszcze nie są łyse, wg mnie juz powinny
wyglądać jak kolano <hm> ale one mają jakieś zapasy pod skórą chyba. Dzisiaj rano czekał na mnie kłaczek w przedpokoju,
pierwszy raz... Nie wiem czyj, po kolorze mog pochodzić od jednego i drugiego, wczoraj oba dostały bezo peta.
Kaya wylizuje się więcej, ale ona daje się wyczesac, z kolei Tyson typ bezobslugowy, wyskubuje mu codziennie
te odstajace kepki i mokrą reka zbieram siersc bo gad sie nie daje czesac, ale on jak transformers, wciska magiczny
guzik i rano kolejne kolce jak u jeża sterczą <lol>
No dobra, czas na fotki :-) Milego ogladania
Kayunia <serce> dizisaj wyjątkowo sporo zdjęc mojego tygryska <zakochana>
Zabawa w chowanego <mrgreen>
...ze szcurkiem <mrgreen>
Tysonek <serce>
A tak moje dwa żebraki mnie terroryzują w kuchni <diabeł> <serce> <serce>
Byliśmy grzeczni i chcemy coś dobrego <mrgreen>
...no i co z teho, ze z misek się wysyopuje <diabeł>
...no dawajże te wysuszone na wiór kurczaki
Miłej niedzieli i nadchodzącego tygodnia życza K & K & T

<święty> <święty>