Strona 174 z 419

Re: Kaya & Tyson

: 16 sie 2015, 13:14
autor: Becia
Odwagi Kayciu :kotek: <ok> <ok> <ok> Dziadkowie są fajni ;-))

Re: Kaya & Tyson

: 16 sie 2015, 14:02
autor: Aleex
Dołączam z kciukami za Kayunię - trzymaj się dziewczyno, wizyta dziadków nie będzie trwała wiecznie <ok>

Tysonek - CUDOWNY <serce> <serce> <serce>

Re: Kaya & Tyson

: 17 sie 2015, 08:49
autor: yamaha
Aaaaah, jakie cudne fotki <zakochana> <zakochana>
Jakie cudne kotki :kotek: :kotek: <serce> <serce>

Re: Kaya & Tyson

: 17 sie 2015, 14:18
autor: Sonia
Jak ja uwielbiam popatrzeć sobie na ten duecik <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Kaya & Tyson

: 17 sie 2015, 20:09
autor: Fusiu
Kayuniu kochana księżniczko! Odwagi, nie ma się co bać :kotek: :kotek:

Re: Kaya & Tyson

: 17 sie 2015, 20:19
autor: atomeria
Za Kayunię <ok> i Kasika, bo jej też na pewno nie jest lekko (z uwagi na Kayunię oczywiście) <ok>

Re: Kaya & Tyson

: 17 sie 2015, 22:59
autor: Kasik
Dziekuje dziewczyny za kciuki, zawsze pomagają <pokłon> :kiss:
Kaya dała sie wymiziać babci i nie siedzi juz caly czas za łóżkiem <serce> :kotek:
Mi też o wiele lżej na sercu <roll>

Re: Kaya & Tyson

: 17 sie 2015, 23:05
autor: dagusia
To jednak forumowe kciuki dzialaja cuda <ok> <ok> <ok> dodam jeszcze troszke moich gyby byly potrzenbe :-)

Re: Kaya & Tyson

: 30 sie 2015, 13:36
autor: Kasik
Czas troszkę odświeżyc wątek moich łobuzów :kotek: :kotek:

Urlop minąl szybko, w zasadzie ja miałam go tylko tydzien, bardzo intensywnie spedzony, przez pierwsze kilka dni z goscmi
(o czym pisałam wczesniej, Kaya i Tysonek mieli dziadkow i 10 letnia dziewczynke), ostatnue 3 dni spedzone w domu z TZ i kotkami.
Obawialismy sie tej wizyty w sensie reakcji kotków, wiecie, ze nie przepadaja za goscmi, ale ja mam naprawde bardzo
fajnych tesciow, ktorzy kotow nigdy nie mieli, ale robili wszystko zeby ich nie stresowac. Siostrzenica meza to tez fajna
i rozsadna dziewczynka, nie bylo nachalnego lazenia za kotkami i prob glaskania.
W dzien kotki odpoczywaly bo my kursowalismy poza domem. Byłam z nich naprawdę dumna,
oczywiscie jak wleciala ćma to już żadne dziadki nie byly im straszne <lol>

W tygodniu wyjechał TZ, zostalismy wiec sami, pierwsze dni dla Kayi sa zawsze trudne, bo to milość wielka,
jak już zobaczyła walizkę i pakowanie to posmutniała bidulka. Całą noc spała na walizce, rano nie chciala wstac,
tylko te biedne oczka wpatrzone w jeden punkt. Juz jest dobrez, tylko rąk do miziania mi brakuje.

Kotki raczej mają się dobrze, siersci gubią na potęgę, w zasadzie to nie wiem, dlaczego jeszcze nie są łyse, wg mnie juz powinny
wyglądać jak kolano <hm> ale one mają jakieś zapasy pod skórą chyba. Dzisiaj rano czekał na mnie kłaczek w przedpokoju,
pierwszy raz... Nie wiem czyj, po kolorze mog pochodzić od jednego i drugiego, wczoraj oba dostały bezo peta.
Kaya wylizuje się więcej, ale ona daje się wyczesac, z kolei Tyson typ bezobslugowy, wyskubuje mu codziennie
te odstajace kepki i mokrą reka zbieram siersc bo gad sie nie daje czesac, ale on jak transformers, wciska magiczny
guzik i rano kolejne kolce jak u jeża sterczą <lol>

No dobra, czas na fotki :-) Milego ogladania :kiss:

Kayunia <serce> dizisaj wyjątkowo sporo zdjęc mojego tygryska <zakochana>
Obrazek

Obrazek

Zabawa w chowanego <mrgreen>
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

...ze szcurkiem <mrgreen>
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tysonek <serce>
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

A tak moje dwa żebraki mnie terroryzują w kuchni <diabeł> <serce> <serce>

Byliśmy grzeczni i chcemy coś dobrego <mrgreen>
Obrazek

...no i co z teho, ze z misek się wysyopuje <diabeł>
Obrazek

...no dawajże te wysuszone na wiór kurczaki :hammer:
Obrazek

Miłej niedzieli i nadchodzącego tygodnia życza K & K & T :kwiatek: <święty> <święty>

Re: Kaya & Tyson

: 30 sie 2015, 13:47
autor: MoniQ
Są słodziaki! <serce> Przynajmniej Ty Kasiu zdjęć nie żałujesz... :ok: :ok: :ok:

Zdjęcie oblizującego się Tysonka z zadkiem Kayi na pierwszym planie...hmmm.... <gwiżdże> <lol>
Cudne te żebraki dwa <zakochana>

U mnie też się sypią łobuzy, z Mordimusia wyczesuję zwykle 4-5 szczotek kłaków, z Kalinki 2-3....Bezopeta już nie chcą jeść, jeszcze Gimpeta Kalinka lubi,a Mordimuś ucieka...