Strona 174 z 218

Re: Lucek (Inero Anpami Line*PL) i Nori Agilis Cattus

: 18 mar 2019, 21:33
autor: elwiska3
Ale zapracowane kotki :serce: :serce:

Re: Lucek (Inero Anpami Line*PL) i Nori Agilis Cattus

: 10 kwie 2019, 20:24
autor: Anka
Kwietniowe koty :)

Re: Lucek (Inero Anpami Line*PL) i Nori Agilis Cattus

: 10 kwie 2019, 21:19
autor: Justi_x
Nori waży się przed sezonem plażowym?

Re: Lucek (Inero Anpami Line*PL) i Nori Agilis Cattus

: 10 kwie 2019, 22:45
autor: Kasik
Nori jak każda babka, zjadła o 2 chrupki za dużo i leci patrzeć, czy przytyła :lol:

:serce: :serce:

Re: Lucek (Inero Anpami Line*PL) i Nori Agilis Cattus

: 11 kwie 2019, 17:53
autor: yamaha
:milosc: :milosc: :kotek: :kotek:

Re: Lucek (Inero Anpami Line*PL) i Nori Agilis Cattus

: 17 maja 2019, 14:31
autor: Anka
Pojechaliśmy na weekend majowy. Ktoś tęsknił bardzo, bardzo.

Re: Lucek (Inero Anpami Line*PL) i Nori Agilis Cattus

: 19 maja 2019, 09:50
autor: Mago
Widzę, ze Lucek ręki nie puszczał :mrgreen:

Re: Lucek (Inero Anpami Line*PL) i Nori Agilis Cattus

: 19 maja 2019, 22:11
autor: Anka
Tak, tak, mruczał do ucha itd w oczy patrzył, lizał czoło, kładł się na klatę :serce:
Niestety nie schowałam opóźnionej walizki od razu i leżała chwilę otwarta na podłodze i Lucek tradycyjnie do niej nasikał. Od zawsze tak robi po naszym powrocie, gdy nie schowany walizki. W czasie pakowania nigdy.

Re: Lucek (Inero Anpami Line*PL) i Nori Agilis Cattus

: 19 maja 2019, 22:28
autor: Mago
O kurcze, no to kiepsko, nie wiem jakie macie walizy, ale może da się wyprać?

Re: Lucek (Inero Anpami Line*PL) i Nori Agilis Cattus

: 19 maja 2019, 22:49
autor: Anka
To tak, ze spokojem. Zawsze dało radę. Zastanawia mnie tylko, dlaczego zawsze po naszym powrocie, a nigdy przed wyjazdem, albo gdy po prostu wyciągnę walizkę i zostawię otwarta. Próbowałam z ciekawości, czy to walizka mu przeszkadza. Ale to raczej nie ona, bo robi to tylko po naszym powrocie o ile ma okazję. Kilka dni później np jak walizka sobie leży, to albo ja ignoruje, albo w niej śpi, albo wejdzie na moment i wyjdzie, ale nie sika. Po prostu interesuje się jak każdym przedmiotem, zupełnie jak Nori.
Może zawsze gdy wyjeżdżamy to opieka radzi sobie tak doskonale, że Lucek jest rozczarowany naszym powrotem? :-|