Przed ostatnim remontem mieszkania zamarzyła mi się biblioteczka. A że jestem fanką kocio-ludzkich mebli to pod wpływem inspiracji The Cat Library belgijskiego projektanta Corentina Dombrechta powstało coś takiego :-) .
Od razu uprzedzam wszystkie zarzuty kocioznawców, mam świadomość że mebel nie jest zgodny ze wszystkimi zasadami kociego "feng shui" ale ...... koty się cieszą <mrgreen>
(pierwsze zdjęcie ze strony Pani Ewy, mojej projektantki :-) )
..... głównie cieszy się Misza, bo to jej królestwo i bardzo często odpoczywa na górze
... zdarza się też Iśkowi, chociaż on preferuje kanapę :-)
... czasem poczyta coś przed snem
... czasem popatrzy na świat z góry
... bywa, że role się odwracają <lol>
... a to już czysta kazuistyka <lol> <lol> <lol>
a potem czmych...
:-)
PS. musiałam coś napisać żeby nie wylądować na piątej stronie, remont był chyba przed dwoma laty <lol> <lol> <lol>