Strona 175 z 349

Re: Luty miesiącem Loleczka i trojaczków <3

: 22 mar 2016, 16:48
autor: AgnieszkaP
Jest duża szansa, że Farcik potraktuje Lakcid jak przysmak. Moje oba ogony uwielbiają go :ok:

Re: Luty miesiącem Loleczka i trojaczków <3

: 22 mar 2016, 17:02
autor: Sonia
Ja też kiedyś dawałam Lakcid na talerzyku, to migiem był wylizany :-)

Re: Luty miesiącem Loleczka i trojaczków <3

: 22 mar 2016, 17:07
autor: Kasik
Potwierdzam za dziewczynami, u mnie Lakcid ze spodka znika i jest jednym z lepszych probiotykow,nie lubię tylko otwierania tych ampulek szklanych i robie to przez kuchenną scierke. .. Cena spora, ale warto.
Przy tak długim podawaniu antybiotyku probiotyk to chyba konieczność. ..

Asiu, dorzucę z chęcią do leczenia, bardzo trzymam kciuki i się martwię, ale też
cieszę się, ze w tym nieszczęściu Teresa i dziewczynki wspaniale opiekują się Farcikiem,
po takiej zaprawie nic już ich nie rozdzieli <serce>

P.s. ten spray z zooplusa ma dla mnie b. ładny, ale bardzo intensywny zapach, który się długo utrzymuje,
ja po nim dodatkowo przemywam powierzchnię żeby się pozbyć właśnie zapachu. ..

Re: Luty miesiącem Loleczka i trojaczków <3

: 22 mar 2016, 19:18
autor: Fusiu
<serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce>

obrazek

Re: Luty miesiącem Loleczka i trojaczków <3

: 22 mar 2016, 19:19
autor: yamaha
Misiaczku, trzymaj sie ! <ok>
Teraz masz dla kogo zyc :kotek: :kotek: :kotek: :kotek: :kotek: :kotek: :kotek:

Re: Luty miesiącem Loleczka i trojaczków <3

: 22 mar 2016, 19:20
autor: Aga L.
Taki kochany i taki dzielny :kotek:

Re: Luty miesiącem Loleczka i trojaczków <3

: 22 mar 2016, 19:21
autor: Mago
Kciuki wielkie za operację <ok>
Asiu, kotuś na zdjęciu nad miseczkami <oops> to mi się skojarzyło, on będzie na czczo do tej operacji, tak? :kotek:
:kiss:

Re: Luty miesiącem Loleczka i trojaczków <3

: 22 mar 2016, 19:23
autor: Sonia
Misiaczek kochany :kotek:

Re: Luty miesiącem Loleczka i trojaczków <3

: 22 mar 2016, 19:40
autor: agniecha
Dopiero wróciłam z pracy . Po kolei : operacja prawdopodobnie będzie polegała na nacięciu skóry i tkanek miękkich na łapce, dojściu do kości , oczyszczeniu jej , są do tego specjalne łyżeczki które zeskrobują chore tkanki i oczyszczają je , trzeba też wyciąć zmienione zapalnie fragmenty mięśni , tkanki podskórnej i skórę wokół rany . To wszystko jest zniszczone przez ropę i musi być usunięte . Ranę zostawia się otwartą żeby się oczyszczała , nie szyje się " brudnych " ran , u ludzi zakłada się szynę gipsową żeby unieruchomić kończynę myślę ,że Rudy będzie miał coś podobnego . Nie potrafię określić ryzyka jakie niesie zabieg , myślę , że nikt nie potrafi , ale to jest jedyny ratunek dla Rudego i tak trzeba o tym myśleć . Ryzyko jest duże , efekt trudny do przewidzenia , ale nie ma wyjścia . Bez operacji Rudy umrze . Podkłady higieniczne kupisz w każdej aptece w różnych rozmiarach , w paczkach po kilka sztuk . Rondelek jeśli jest pobrudzony ropą nadaje się do wyrzucenia , tego nie da się zdezynfekować , to jest źródło zakażenia . O probiotykach wszystko powiedziały dziewczyny , jeśli leki idą przez układ pokarmowy , czyli doustnie, trzeba je podawać. Przeczytam posty z dzisiaj jeszcze raz i jak coś mi przyjdzie do głowy to napiszę za chwilę.

Re: Luty miesiącem Loleczka i trojaczków <3

: 22 mar 2016, 19:48
autor: Fusiu
Mago pisze:Kciuki wielkie za operację <ok>
Asiu, kotuś na zdjęciu nad miseczkami <oops> to mi się skojarzyło, on będzie na czczo do tej operacji, tak? :kotek:
:kiss:

tak, tak.. zabieg będzie o 10.30 więc to raczej ostatni posiłek. Teresa wie o odstawieniu jedzenia. Ale jeszcze jej teraz przypomnę.

Agnieszko :kiss: tak bardzo się boję o życie Farcika. W takim razie wywalimy rondelek, choć ropa raczej tam nie ciekła. Oponka i kocyki pójdą do prania.