Strona 177 z 291

Re: Lumi :)

: 28 wrz 2013, 02:43
autor: Jennefer
Lumisia jak zwykle w formie <serce>

I gratki za niepalenie. A mnie trzeba kopnąć w tyłek, żebym przeszła w końcu na tą dietę <mrgreen>

Re: Lumi :)

: 29 wrz 2013, 09:07
autor: Aga G.
I ja dołączam się do ochów i achów nad niebieskooką białą damą. Śliczna jest <zakochana>

Re: Lumi :)

: 30 wrz 2013, 13:52
autor: vitte
Jejku jaka ONA jest przepiękna :mdleje:
Te oczka niebieściutkie...te futerko takie jaśniutkie... <serce>
Jeszcze trochę i zacznę się rozglądać za taką królewną jak Twoja bo normalnie skradła mi serce <zakochana>

Re: Lumi :)

: 11 paź 2013, 21:10
autor: Becia
Agnieszko, a kuku. Gdzie się z Lumi zgubiłyście? ;-( ;-( ;-(

Re: Lumi :)

: 11 paź 2013, 22:40
autor: kotku
No właśnie. Puk puk? Chyba nie pojechałyście na urlop żeby odpocząć po urlopie, co? <lol>

Re: Lumi :)

: 12 paź 2013, 08:19
autor: yamaha
:hidden: No wlasnie, co tu taka cisza ? Agus, chyba Ty domu nie budujesz, co ? ;-))

Re: Lumi :)

: 12 paź 2013, 10:13
autor: Agnes
Dziewczyny <lol>
:kiss:
przecież mnie tylko 3 dni na forum nie było <roll>
do Was zaglądam systematycznie i się udzielam <mrgreen>
no pomijając te ostatnie dni, ale to tylko z winy komputera.
W pracy laptop się nam ''ugotował''.
Od przyszłego tygodnia, wszystko wróci do normy.

Do czego się przyznaje, bez :bicz:
to tak wiem, zaniedbałam wątek Lumi. Za co najmocniej przepraszam.
U nas, u niej wszystko dobrze.
Lumi Terrorystka powróciła <serce> jaka to jest charakterna kota <lol>
Sytuacja z przed kilku dniu, gdzie niestety wiecej czasu spędzałam w pracy
niż w domu. Dwa dni z rzędu wychodziłam przed 10, wracałam po 22.
Szymon był w domu normalnie, o 5, więc nie, żeby kot sam siedział.
Ale to teraz nie istotne. Trzeciego dnia, kończyłam ''jak człowiek'' o 16.
I tak. Wracam po pierwszym dniu. Niby ok. Mizianie, zabawa, ale jakoś
tak bez większej radości. Podałam Lumi Lachosol (stargałam z Niemiec
Salmopeta w kapsułkach) niestety też (podobnie jak Oil) jest niejadalny.
Lumi kapsułke wypluje 5 razy, zanim ją połknie. Więc tu już wiedziałam,
że sie księżniczce narażam ;-)) rano wszystko git, znów mizianie i zabawa.
Wracam po 22, dała sie pogłaskać i sobie... poszła. Nawołuje, wędki wyciągam,
pudełeczko z przysmakami idzie w ruch. A tu nic! Mówie, do Szymona, że
następnego dnia wracam po 16, to ją poobserwuje. I tak. Wróciłam,
sytuacja się powtarza, krótkie przywitanie, chwila pieszczot, kota nie ma.
Po kilku godzinach uraczyła nas swoją obecnością, wyciągając się
w bezpiecznej odległości na dywanie. Patrze, brzuszek wywalony
do miziania, zalotne spojrzenie, wiemy co to znaczy! chodź mnie pomiziaj!
podchodze, kota na metr odchodzi. I taka sytuacja powtarza sie kilka razy.
Dalej mruczy prawie nie słyszalnie. Przyjdzie, zaczepi do zabawy i odchodzi.
Zachowanie obrażonej 5 latki ;-)) cały wieczór byłam twórcą, tworzyła
co rusz to nowe zabawki. Wszystko na nic. Z dobre dwie godziny
spędziłam łażąc za nią na czworaka... bez skutku.
Dodam jeszcze, że dwie noce, spałam samotnie! znaczy sie, Lumi obok łóżka...
Poszliśmy spać. 3 w nocy. Budzi mnie wskok na łóżko i traktor tak głośny,
że w pierwszej chwili nie wiedziałam co się dzieje. Kota przyszła mi powiedzieć,
że mi wybacza! wybacza mi te dni, kiedy to NIE z mojej winy, musiałam być
w pracy 12h, i kiedy to pomiędzy tymi dniami, już praktycznie na noc,
podałam jej, najniesmaczniejsze tabletki jakie kiedykolwiek istniały <lol> taka
ze mnie OKRUTNA pańcia <oops> Same widzicie, mała terrorystka <serce>

No to się rozpisałam, wybaczcie :-)
Mam całe dwa zdjęcia, chyba z przed 2 tygodni, ale uwierzcie na słowo,
nic się ten mój mały Terrorek nie zmienił :-)
Obrazek

Obrazek
Pozdrawiam serdecznie :kwiatek:

Re: Lumi :)

: 12 paź 2013, 10:28
autor: yamaha
<lol> Najwazniejsze, ze juz sie "pogodzilyscie" <lol>

Slicznotka <zakochana> <zakochana> <zakochana>

Re: Lumi :)

: 12 paź 2013, 15:24
autor: kotku
Heh taka słodzinka <zakochana> Ale z charakterkiem <lol> najważniejsze, że księżniczka wybaczyła już okrutnej pańci zdradę z pracą <lol> <serce>

Re: Lumi :)

: 12 paź 2013, 16:01
autor: Audrey
Charakterna słodzinka <serce> Piękna koteńki i cudne zdjęcia. <serce> <serce> Nic nie szkodzi, że tylko dwa. Agusiu i Lumisiu tęskniliśmy za Wami.