jasminka pisze:Gratulacje a Pyza i Elmo wyglądają jak kabaretowi Marian i Hela <lol>
hahaha faktycznie idealnie do nich pasuje to porównanie <rotfl> <rotfl>
Te dwa wariaty uzupełniają się pod każdym względem.
Pyza jest już chyba duuużą kotą, bo nie tak łatwo wprowadzić ją w fazę galopowania po mieszkaniu, za to na Elmosia wystarczy tylko spojrzeć i już jest nakręcony do zabawy <mrgreen>
Pyzunia ma swoje ulubione pory dnia na mizianki, wtedy musimy korzystać z tych chwil, nie trwają one długo i łatwo je przegapić

Elmo oczywiście ładuje swoją wielką główkę pod rękę prawie non stop...
Wywala brzuchol do góry jak wracam z pracy, Pyza zwykle tylko wychyla głowę z pokoju, ale też zaraz opuszcza swoje ulubione miejsce odpoczynku, czyli suszarkę na pranie i udaje się ze mną do kuchni, obserwować (oczywiście z oddali <roll> ) co ja tam robię... lubi mieć mnie na oku

a ja to traktuję jak sygnał "no dobra, może trochę cię lubię" <lol>
Pyzaczek jest najukochańszym kotkiem na świecie rano. Nigdy przenigdy nie obudziła nas, zawsze czeka, aż porządnie się wyśpimy, Elmo za to codziennie 5:30 ładuje swoje wąsy do mojego nosa i zaczyna rzewnie śpiewać, jak to umiera z głodu... <lol> ehhh, ale jak to zwykle bywa, zalety są tylko taką wisienką na torcie, a tak naprawdę kocha się za wady i należy je przyjąć z godnością <mrgreen>
Kocham te moje dwa liliowe ogonki
<zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>