Effy i Tori :)

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Molly
Posty: 2210
Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02

Post autor: Molly »

Mięsko podaję jej i krojone w małe kostki i większe kawałki, ma wybór.
Rzeczywiście - chrupek zjada teraz znacznie więcej niż jakiś czas temu - wystarczyło wymienić naczynia.
Ona je jakby jedna porcja to była jedna mała myszka:) Tak po troszku :)
do chrupek podchodzi kilkanaście razy dziennie i zjada tę swoją odrobinkę za każdym razem.
Mokre nie jest dostępne cały czas i jak ma klimat to zje troszkę, a jak nie ma - to potem zanoszę kotom przed blokiem, bo podeschniętego to nie ma bata, żeby ruszyła.
Jedyne co wymiata do czysta to tacki animondy, te z konsystencją pasztecika, ale jak mówiłam - porcja i tak jest mała, puszkę animondy zje - ale tylko zaraz po otwarciu , taką świeżą, następnego dnia - już nie ma szans. No i oczywiście tuńczyka - tu aż się uszy trzęsą i ile bym dała tyle zje:) Ale jak wiadomo nie można karmić kota tylko tuńczykiem więc staram się, aby w ciągu dnia miała zawsze pełno chrupek, rano śniadanko - bo to zjada prawie w całości i na noc wystawiam, bo przez noc też zjada więcej.
Może rzeczywiście nie ma się czym martwić, ale wiecie jak to jest ... kocia mama <oops>
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Post autor: Sonia »

Nie masz się czym martwić. Effy bardzo dobrze sobie je, po troszeczku przez cały dzień. Latem to zazwyczaj koty mniej jedzą, bo ciepło i im się nie chce. Jak zacznie się robić zimno to pewnie więcej będzie sobie podjadała. A poza tym, wszystko się zmienia z biegiem czasu. U mnie kiedyś normalnie jadły gotowanego kurczaka, a teraz już trzeba się strasznie prosić i wysilać, żeby chciały go zjeść, natomiast surowa wołowina to kiedyś było beee, a teraz to jedzą aż im się uszy trzęsą. Po prostu z wiekiem zmieniają się smaki i to co teraz jej nie bardzo podchodzi to za jakiś czas może się okazać, że jest bardzo dobre i nadaje się do jedzenia.
Nie pamiętam, czy Effy była już sterylizowana? Jeśli nie, to po zabiegu też na pewno zmienią jej się priorytety żywieniowe i na pewno trochę ciałka nabierze.
Awatar użytkownika
Molly
Posty: 2210
Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02

Post autor: Molly »

Effy: Mam chore uszko, pani M. jednak dobre miała przeczucia, nic strasznego, ale takie okropne lekarstwo mi wlewają do ucha i mnie to wkurza. I dostałam taki płyn do mycia uszu, teraz to już jestem załatwiona: czeszą mnie (okropność), brudzą łapki jakimiś paskudztwami i muszę się potem długo myć, obcinają mi pazurki ( <strach> ) i teraz jeszcze to - uszy!

Ale wiem, że dostanę nagrodę, jadą do mnie nowe zabawki i nowe miseczki i inne fajne rzeczy, tylko dla mnie <tańczy>
Awatar użytkownika
monia85
Posty: 128
Rejestracja: 28 gru 2011, 19:09

Post autor: monia85 »

Współczuję. Innarek też miał problemy z uszami...
Awatar użytkownika
Molly
Posty: 2210
Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02

Post autor: Molly »

Effy:
Witam Was :) Bardzo odpoczywam ostatnio, przez to uszko, bo mnie tak wkurza, że wolę nie brykać za bardzo tylko przespać to wkurzanie.
No to sobie leniuchuję:)
Obrazek

ale czasem , żeby dbać o linię i kondycję, Pan T. mówi, że to najlepsze, to ja razem z nim :)

Obrazek
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Post autor: asiak »

Mocno trzymam kciuki za uszka słodkiej Effy <ok> :kotek:
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Post autor: margita »

śliczności ... <zakochana>
trzymam kciuki za uszko <ok>
Awatar użytkownika
Agnieszka7714
Posty: 2450
Rejestracja: 25 paź 2010, 09:42
Płeć: kobieta
Skąd: Wrocław

Post autor: Agnieszka7714 »

No panna wysportowana jak się patrzy. <zakochana>
Awatar użytkownika
Molly
Posty: 2210
Rejestracja: 05 sie 2012, 00:02

Post autor: Molly »

Dzięki za kciukasy, z uszkiem znacznie lepiej, przynajmniej nie ma już brązowych dziwności w nim. Jest masakra przy podawaniu kropelek... jestem ta najgorsza, bo mąż nie podejmuje się działań, więc co okropniejsze zabiegi to moja robota.

Przepraszam, że do Was dziś nie zajrzałam, obiecuję jutro wszystko nadrobić. Spędziłam na forum sporo czasu, ale czytałam i czytałam i czytałam... żeby jak najwięcej wiedzieć i jak najlepiej się kicią zająć :)

P.S. Ktoś zaczął jeść mięsko :) Niedużo, ale zjada no i suchej idzie całkiem sporo - myślę, że coś koło wymaganej porcji :) Ufff :)
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Post autor: asiak »

Dobre wieści <klaszcze> Za uszko trzymam dalej kciuki <ok>
Zablokowany