Dziękuję ślicznie za wszystkie porady i podzielenie się własnym doświadczeniem
Do miseczki dosypałam - ojadła się, już dość, teraz czas się myć i spanko, w pudle po wentylatorze, oczywiście, może teraz nie będzie choć stała przy misce <ok>
Danusiu, nie rezygnujemy z uspokajaczy, po konsultacji z lekarzem zmniejszamy tylko dawkę, żeby kocio nie był otumaniony, wetka powiedziała, że jak tak kot reaguje, tom dać tylko parę kropel..
Zafirko, ona nie dostawała raczej mięska na hodowli, saszetki i puszeczki, które zresztą bardzo lubiła. A bardzo lubi kurczaczka, saszetki zresztą też, dostawała właśnie po łyżeczce z rana, a potem tylko suche..
Kasiu, mam nadzieję, że u nas też tak będzie i brzusio tak bardzo odęty nie będzie, jak kocio najedzony <ok>
Czy ktoś wie, jak to jest z kotami na wystawach, czy coś się im podaje, żeby były spokojne??
Ściskamy mocno
