Pochorował mi się biedaczek. Od wczoraj wieczorem ma biegunkę

Z samego rana byliśmy u weterynarza, bo biegunka nie chce odejść
Dostał zastrzyk przeciw biegunce oraz osłonowy.. czekam co będzie. Odpukać ostatni "wypadek" zdarzył się dziś po 13.. więc jest nadzieja,że brzusio dochodzi do siebie.
Niestety nie chce pić, a o skubnięciu chrupki od Pani doktor nawet nie ma mowy

Nawadniam go po troszku strzykawką. Jutro kolejna wizyta. Czekam aż zacznie pić... widzę jak go ten kuperek boli, robię co w mojej mocy aby mu pomóc ale wpada w panikę jak tylko się zbliżam z nawilżoną chusteczką.
Biedulek mój.. pluje sobie w brodę, bo to chyba moja nadgorliwość jest przyczyną. Podałam mu wczoraj pastę witaminową miamor. To mój główny podejrzany(chociaż to nie pierwszy raz gdy dostał pastę), bo w tym dniu tylko chrupki Orien zjadł i trochę mokrego RC kitten.
Miseczki z wodą wszędzie porozkładane, bo tak boję się,że będą mu musieli podać kroplówkę

Leży teraz jak kupka nieszczęścia. Mam nadzieję,że noc będzie spokojna bo od 23 w nocy do teraz czuwam.. za każdym razem gdy kończyłam myć, wycierać i suszyć mu porteczki, wszystko zaczynało się od nowa
Nasunęło mi się pytanie. Czy jak kotek na co dzień je karmę bezzbożową, a lekarz przepisze karmę na parę dni np."Hill's Prescription Diet i/d Feline Zaburzenia przewodu pokarmowego", to można ją podawać bez obaw o dodatkowe problemy z brzuchem w związku z podaniem nagle karmy zbożowej?