Strona 19 z 471

Re: Pyza

: 16 kwie 2014, 11:27
autor: PyzowePany
Zbliżają się Święta, a co za tym idzie nasz jednodniowy wyjazd. Mamy dwie opcje do wyboru:

1) Zostawić Pyzę samą w domu, nasza nieobecność trwać będzie mniej więcej od soboty 14 do niedzieli 17-18; raczej nikt w tym czasie nie będzie mógł do niej zajrzeć, żeby chociaż ogarnąć kuwetę, wodę ma w fontannie, więc będzie świeża, suchą karmę ma dostępną cały czas i chrupie ją z lubością :)
2) Zabrać Pyzę ze sobą- trasa to ok. 1,5h, więc niedużo, natomiast będzie to dla niej nowe miejsce, jeszcze nigdy tam nie była, no i trzeba będzie wziąć oczywiście kuwetę, jedzenie, itp.
Plus jest taki, że będzie z nami (to pewnie bardziej na plus dla mnie, bo nie będę tęsknić <rotfl> )

Którą opcję byście wybrały :)?

Re: Pyza

: 16 kwie 2014, 11:30
autor: Mago
Pyza zostaje w domu ;-))

Re: Pyza

: 16 kwie 2014, 11:34
autor: asiak
Niech dziewczyna ma wolną chatę <lol>
Po co ma się stresować podróżą, nowym miejscem... w domku jej będzie najlepiej :-)

Re: Pyza

: 16 kwie 2014, 11:37
autor: PyzowePany
<lol> <lol> <lol>
Ale jak to tak bez Pańci i Pańcia i z brudna kuwetą :D?
Wiedziałam, że to tylko moje urojenia każą mi brać pod uwagę opcję nr 2 :D

Re: Pyza

: 16 kwie 2014, 11:38
autor: Betuś
Też bym ją zostawiła. Chociaż się wyśpi :aaa:

Re: Pyza

: 16 kwie 2014, 15:19
autor: olesia
Też bym ją zostawiła w domu. A co do brudnej kuwety, to jak moją wcześniejszą kocicę (Persicę) zostawialiśmy na 1 dzień samą bez opieki, to awaryjnie do jakiejś starej plastikowej miski albo innego pojemnika wsypywaliśmy żwirek. Bo Panna była taka czyścioszka, że jak się załatwiła raz do kuwety, to więcej nie weszła. Zawsze się sprawdzało. Po powrocie zapasowa "kuweta" znikała. Aż do następnego razu. :)

Re: Pyza

: 16 kwie 2014, 16:23
autor: Joanna P.
Niedawno miałam podobny dylemat związany z Lemmisiem ... został w domu :-)

Re: Pyza

: 16 kwie 2014, 17:14
autor: agnieszka9008
Ja miałam też taki dylemat z Lili(*) jechaliśmy do Poznania w poniedziałek rano,a mieliśmy wrócić we wtorek około 15.
Lili została w domu,i nawet nie zauważyła,że aż tyle nas nie było:) Była w swoim otoczeniu,na swoim terenie ,a tam czuła się najbezpieczniej.
Więc ja zostawiłabym Pyzusie w domku:)

Re: Pyza

: 16 kwie 2014, 17:18
autor: komunikacja24
PyzowePany pisze:
komunikacja24 pisze:jaka cudowna.....przypomina mi moją koteczkę,jak siostrunie:)
Cudności,ja się zakochałam w liliowych kociakach....

hihi wiesz co, tak sobie teraz myślę w związku z ostatnimi wydarzeniami, że może zajrzę porządnie Pyzie pod ogon... <lol>
sprawdź,sprawdź :hidden:

Re: Pyza

: 16 kwie 2014, 19:29
autor: Zosiak
Zgadzam sie z przedmowczyniami - Pyza zostaje w domu. Do 24h mysle ze bez problemu da rade :-)