Juz mi troche przeszła deprecha

ja za bardzo się wszystkim przejmuje. I im więcej czytam że wszystkie kotki są cudne, kochane i grzeczne to wtedy mi się wydaje że moje wychowanie jest do bani bo kotek gryzie, wstaje o 4 rano i potem co godzine miauczy. Ale jak porozmawiałam z jedną cudną osobą (dziękuje <zakochana> ) to inaczej spojrzałam na Morisa i widze że jest normalnym dobrze rozwijającym się kotkiem i dam rade wszystkich w domu zmobilizowac aby konsekwentnie go oduczyć złego zachowania (choc wątpie aby sie to udało w jego przypadku

).
Zamówilam mu zabawki od Maggi i jeszcze zastanawiam sie nad kupnem (promocja w zooplusie) Catit Design Senses, tor do zabawy, szeleszczący tunel dla kota, Drapak Summer Feeling żeby mógl sie wyszaleć. No i może słynny rondelek i domek haha
Dziś o 3.30 zwymiotował (mąż usłyszal i mnie obudził), wzielismy Morisa do łóżka i biedak spał do rana koło mojej głowy

a tak sie bałam z nim spać że nasika albo go udusimy na śpiąco

<lol>
Dziś Moris rozrabia, więcej spi i jest przełom, sam wchodził kilka razy na kolana

Sorki że Was zanudziłam

a teraz cos na osłode
a teraz Morisek na sprzedaż:
i nowa miłość Morisa, picie wody ze szklanki Pana domu

ze swojej miski wogole nie pije od 2 dni
pozdrawiamy wszystkie cioteczki i dziękujemy za wszystkie miłe słowa

Jak dobrze ze jesteście
