Strona 19 z 89
Re: Oscar SRS & Gucci BRI
: 21 paź 2015, 15:29
autor: oleena
Kamiko pisze:Przeczytałam i jestem dobrej myśli , może Oscarkowi też założyć obróżkę,
chłopczyk może by bardziej się odstresował .
<serce> <serce>

Właśnie dziś kupiliśmy tę obróżkę dla Oscara, bo też tak pomyśleliśmy, że może się bardziej wyluzuje 8-)
Re: Oscar SRS & Gucci BRI
: 21 paź 2015, 16:56
autor: Kamiko
Re: Oscar SRS & Gucci BRI
: 21 paź 2015, 17:20
autor: norka
ale ze mnie gapa

...przeoczyłam dokocenie u Was ...
spóźnione gratulacje :-) :-) :-) maluszek prześliczny <zakochana>
za dalsze dobre relacje między braciszkami <ok> <ok> <ok>
Re: Oscar SRS & Gucci BRI
: 21 paź 2015, 22:15
autor: oleena
norka pisze:ale ze mnie gapa

...przeoczyłam dokocenie u Was ...
spóźnione gratulacje :-) :-) :-) maluszek prześliczny <zakochana>
za dalsze dobre relacje między braciszkami <ok> <ok> <ok>
Dziękuję :-)
Re: Oscar SRS & Gucci BRI
: 21 paź 2015, 22:22
autor: oleena
Dziś po powrocie do domu mieliśmy z mężem kilka niespodzianek...Od razu na wejściu zauważyłam rozmazaną po podłodze kupę

Szybko sprawdziłam pod ogonkami kto jest winowajcą i okazało się, że Oscar. Następnie mąż zauważył wymiociny

Po ilości stwierdziliśmy ponownie, że to Oscar. To możliwe, żeby aż tak stresował się nowym kolegą? Nigdy raczej nie zdarzyło mu się ciągać kuprem po podłodze (zawsze ma twarde kupki, bo je tylko chrupki), a wymiotował tylko raz.
Oprócz tego kocury włączyły sobie lampę (taką podłogową) i zerwały półeczkę, którą mąż z wielkim trudem zainstalował zaledwie 2 dni wcześniej.
Oscarek dostał właśnie antystresową obróżkę i zobaczymy czy się odpręży. Ech, chyba jednak powinnam ich dalej separować zamiast zostawiać razem w jednym pomieszczeniu.
Re: Oscar SRS & Gucci BRI
: 22 paź 2015, 12:53
autor: asiak
Ojej, narozrabiali trochę chłopaki <hm>
Trzymam <ok> <ok> <ok> żeby wszystko wróciło do normy <ok> <ok> <ok>
Re: Oscar SRS & Gucci BRI
: 22 paź 2015, 13:10
autor: elsa
Ech, wrażliwość kocia jest wspaniała, ale jakże narażona na choróbska czy niedomagania spowodowane stresem. Trzymam kciuki, żeby to był jednorazowy incydent!
Początki bywają trudne, ale z dnia na dzień będzie lepiej. Chłopaki pierwszy raz zostali sami?
Ja musiałam zdjąć Kostkowi obrożę, bo nie wiem jakim cudem złapał ją zębami (była w sam raz spasowana na jego szyję) i potem się z nią szamotał jak dziki - w paszczu wziął, ale nie mógł wyjąć, bo się zaklinowała. Dobrze, że byłam przy nim, bo nie wiem jak by się to skończyło <roll>
Re: Oscar SRS & Gucci BRI
: 22 paź 2015, 13:14
autor: elsa
A swoją drogą niezłe rozrabiaki! Włączyć lampę to nie lada wyczyn! Może Ty Pańcia zasłon nie odsłoniłaś i chłopakom było ciemno? A półeczka musi być w takim razie na wspornikach, skoro futera ją sobie upodobały 8-)
Re: Oscar SRS & Gucci BRI
: 22 paź 2015, 21:52
autor: oleena
elsa pisze:Ech, wrażliwość kocia jest wspaniała, ale jakże narażona na choróbska czy niedomagania spowodowane stresem. Trzymam kciuki, żeby to był jednorazowy incydent!
Początki bywają trudne, ale z dnia na dzień będzie lepiej. Chłopaki pierwszy raz zostali sami?
Ja musiałam zdjąć Kostkowi obrożę, bo nie wiem jakim cudem złapał ją zębami (była w sam raz spasowana na jego szyję) i potem się z nią szamotał jak dziki - w paszczu wziął, ale nie mógł wyjąć, bo się zaklinowała. Dobrze, że byłam przy nim, bo nie wiem jak by się to skończyło <roll>
Elsa to był ich drugi dzień razem- może po prostu puściły im wszelkie hamulce <?> Na szczęście dziś było wszystko OK- żadnych szkód i innych kocich niespodzianek <ok>
Ja myślę, że one włączyły lampę, bo wróciliśmy z mężem dopiero po 21, więc było im po prostu ciemno

Re: Oscar SRS & Gucci BRI
: 22 paź 2015, 22:00
autor: oleena
Kolejne wspólne chwile Oscara i Gucciego :-)
Sępy
Wspólna kolacja
Gucci rządzi na drapaku
Wspólna drzemka
